Dla kogo są Theme Cluby???
Dla właścicieli tego typu działalności są mniej lub bardziej trafionym źródłem zarabiania pieniędzy. Ale co wnoszą w życie redaktorów stron, blogów, kto staje się członkiem takiego klubu, co theme cluby wnoszą w ruch opensourcowych systemów takich jak Joomla i WordPress? Do nich zawęzimy ten artykuł.
Designerzy i deweloperzy zorientowani wokół biznesu związanego z tworzeniem tematycznych gotowców, bez względu czy o Joomla czy o WordPressa chodzi przyzwyczaili swoich abonentów do średnio jednego nowego theme’a / templatki miesięcznie. Stając się abonentem klubu w zamian za wniesioną opłatę mamy dostęp do zasobów przez 3,6,12 i więcej miesięcy. Poza nowinami mamy dostęp do update’ów, profesjonalnego supportu, dokumentacji, szeregu materiałów wspomagających konfigurację i edycję, do źródłowych plików graficznych skórek. W przypadku mniejszych deweloperów, czy też coraz powszechniejszych marketów templatkowych rozróżnia się zazwyczaj dwie licencje produktu, a te sprzedawane są pojedynczo. Licencja standardowa średnio za 25-75$ oznacza przypisanie produktu do pojedynczej domeny. Licencja deweloperska średnio w cenie 75-150$ pozwala nam na używanie themów na oznaczonej ilości serwisów, bądź też bez ograniczeń.
Co kluby templatkowe wnoszą w świat opensource’owych systemów takich jak Joomla czy WordPress?
1. Pokazują zaawansowane możliwości edycyjne systemu od strony prezentacyjnej.
2. Gwarantują profesjonalnie wyglądający serwis, bez konieczności inwestowania średnio 1200 zł za przygotowanie indywidualnej szaty wizualnej serwisu.
3. Dostarczają szeregu płatnych i bezpłatnych rozszerzeń, bądź też bezpłatnych z ograniczoną ilością opcji.
4.Ich themy i templatki zapewniają zgodny ze standardami zoptymalizowany kod, przetestowane są w większości popularnych przeglądarek internetowych i ich starszych wersjach.
5. W zależności od tematyki w jakiej została osadzona templatka czy theme, gwarantują także spójność wizualną dla osadzonych dla potrzeby charakteru serwisu rozszerzeń.
6. Stając się abonentem, użytkownik ma dostęp do autorskich, odpłatnych rozszerzeń napisanych przez dany theme club.
7. W przypadku gdy w danej tematyce szatki zostały wykorzystane płatne rozszerzenia innego dewelopera, często można liczyć się z upustami na zakup tychże rozwiązań.
Przyjęliśmy, że kluby templatkowe sprawiają, że za przystępne pieniądze, możemy stać się posiadaczami profesjonalnie wyglądającego serwisu www. Należy to docenić w szczególności w odniesieniu do Joomla gdzie darmowe templatki nie są oszałamiającej jakości.
Themy i templatki – wady:
1. Szablony stron jakie posiadają w swoich zbiorach porządne Theme Cluby są wykonane perfekcyjnie. Niefachowa edycja nawet plików graficznych skórki, samego nagłówka czy logo potrafi popsuć cały efekt wizualny i estetyczny strony.
2. W przydatku gdy theme, który upodobał sobie abonent, stanie się popularny wśród klientów theme clubu, należy liczyć się z tym, że w sieci będą setki podobnie wyglądających stron.
3. Szaty graficzne przygotowywane są tematycznie. Może to być Katalog Produktów Ślubnych, może szata o tematyce restauracyjnej itp. Themy o danej tematyce uzupełniane są o wtyczki, budujące funkcjonalność strony pod wybraną tematykę. Inne rozszerzenia zastosowane zostaną w przypadku serwisu społecznościowego inne dla katalogu firm itp. Nie zawsze jednak oczekujemy wsparcia wizualnego akurat dla tego narzędzia jakie zostało użyte w temacie, być może mamy swój typ, być może w każdej szatce jest element, lub support dla rozszerzenia jakiego potrzebujemy by finalnie zrealizować nasz zamysł co do serwisu. Tutaj zaczynają się schody.
Dla kogo są theme cluby?
1. W pierwszej kolejności dla pasjonatów, fanów i fanatyków, dla tych co chcą się uczyć, podpatrywać patenty.
2. Dla osób ze skromniejszym portfelem (zakup jednego egzemplarza u dewelopera oferującego sprzedaż na sztuki).
3. Dla osób, które posiadają niezbędną wiedzę edycyjną, czy to od strony graficznej czy programistycznej.
4. Dla osób, które nie mają własnych, sztywno ustalonych założeń co do kształtu serwisu.
Podsumowując, jeśli pragniesz postawić stronę w oparciu o CMS Joomla nie obawiaj się, że nie poradzisz sobie z administracją, jeśli jesteś kompletnym laikiem wzrokowcem, patrzysz na demko frontend i myślisz, że to wszystko co można z tego Systemu Zarządzania Treścią wyssać, polecamy przejrzenie zasobów templatkowych rockettheme.com, gavick.com, joomlart.com, joomlaxtc.com.
Jeśli zaś masz zamiar wypuścić w świat twór www w oparciu o WordPressa, przejrzyj zasoby themeforest.com, zainteresuj się produktami woothemes.com, eleganttheme.com i innych.




11 komentarzy
2.27.2010
Ty lepiej nic nie pisz.
2.27.2010
Konstruktywny komentarz. Dziękuję.
2.27.2010
Głupie.
2.27.2010
Jak dla mnie, wadą takiego szablonu klubowego jest jego zbytnie zagmatwanie, jeśli chodzi o kod strony. Wiele rzeczy można zrobić znacznie prościej. Więc, jeśli ktoś by chciał edytować szablon klubowy pod siebie, to czeka go wielka mordęga ze względu na zbytnie skomplikowanie.
Poza tym, wolę tworzyć własne szablony ściśle dopasowane do tego co mi potrzeba. Bo kupowanie szablonów to takie chodzenie na łatwiznę dla osób nie mających pojęcia o budowaniu stron.
2.28.2010
dobry chłopak, adam: Bardzo wylewna wypowiedź. Obu Panom mogę polecić kontakt e-mailowy ze mną. Mogę Wam dostarczyć najwyższej jakości źródłowy plik graficzny, wraz z kodem szatki i zaawansowanymi wytycznymi, co do edycji i grafiki i kodu. Jak przekonacie się na własnej skórze, co to znaczy, to prędko zmienicie zdanie. A jeśli podołacie, jestem gotów zdjąć ten artykuł. Bo głęboko w Was wierzę, że posiadacie tak wysokie umiejętności graficzne i programistyczne, że poziomem przynajmniej dorównujecie pracownikom theme clubów. I roboty nie spaprzecie.
2.28.2010
Sun Pietro: No, w końcu konkretna wypowiedź. Dokładnie o to chodzi w tym artykule. Często prościej jest zrobić coś od podstaw, niż próbować się rozeznać w linijkach kodu innej osoby. Nie oznacza to, że ja neguję kluby templatkowe. Wręcz przeciwnie. Zachwycam się ich pracami, podziwiam umiejętności grafików i programistów. Nie chodzi mi też o to, aby kogoś od dokonywania zakupów płatnych rozwiązań odwieźć. Widziałem masę stron przyodzianych w płatne templatki, w których wymiana logo na własne potrafiło popsuć cały efekt wizualny.
3.1.2010
Nie ma sensu w ogóle akceptować takich komentarzy jak te „adama” i „dobrego chłopaka”, szkoda życia na trolli, a czytelnik od razu wyrabia sobie niepochlebną opinię o użytkownikach serwisu. Nie mówię, żeby podchodzić do wyboru komentarza w jakiś sposób selektywnie, że „przechodzą tylko wybrani”, np. u siebie nie miałem jeszcze takiej sytuacji, żebym musiał dany komentarz odrzucić, ale pewien poziom wypada reprezentować.
Co do samego wpisu – dla mnie to zależy tylko od tego, gdzie będę używał danego szablonu. Jeśli mam go po prostu wstawić do stronki dla klienta i zapomnieć, to nie ma sprawy, przy czym od razu należy powiedzieć, że wszelkie poprawki będą wysoko utrudnione. Jeśli zaś realizujemy jakiś własny pomysł albo tniemy gotowy layout z grafiki, to wtedy wiadomo, polegamy na własnych umiejętnościach, ale jesteśmy w stanie zmienić praktycznie wszystko.
3.1.2010
Sam radziłem się u znajomych na temat tego, czy akceptować komentarze poziomu, jaki reprezentują dwa pierwsze pod tym wpisem. I więcej tego typu komentarzy puszczał nie będę.
Na szczęście są takie opinie jak Twoja. I masz rację, jeśli fachowiec edytuje fachowy szablon, efekt nie będzie zły. Jeśli laik, lub fachowiec aktywuje gotowca w nienaruszonym stanie, to też krzywdy z tego wielkiej nie będzie. Chodziło mi o nakreślenie tematu. Nabycie wysokiej jakości produkt + brak fachowości w jego edycji = rozczarowanie zainteresowanego.
3.1.2010
Cieszę się, że podobają ci się moje opinie, będę wdzięczny za podobny „feedback” u siebie. ;] Wydaje mi się, że mając pewne pojęcie o tym, co się robi, nie będzie większego problemu z edytowaniem zawartości nawet „ciężko” napisanego szablonu – kwestia tego, żeby mieć świadomość które elementy mogą powodować problemy i dostosowywać je w sposób jak najbardziej ostrożny.
7.24.2010
Witaj Adamie, jestem po raz pierwszy u Ciebie – i mimo, że z niektórymi Twoimi twierdzeniami się nie zgadzam, to cenię Twoje wypowiedzi, bo pozwalają mi spojrzeć na niektóre sprawy z zupełnie innej strony.
Co do komentarzy powyżej: nigdy bym ich nie puścił – nie wnoszą zupełnie nic do dyskusji, i zniechęcają do czytania pozostałych komentarzy (no bo jeśli widzę takie komentarze – to wiem, że mogę spodziewać się ich więcej, a biorąc pod uwagę ograniczenia czasowe – w przyszłości nie będę czytał tutaj komentarzy, bo szkoda mi na nie czasu).
Dlatego dobrze, że podjąłeś taką decyzję!
7.24.2010
@Jacek Kucharski, jeśli chodzi o komentarze, to tego typu wybryki zdarzały się na początku. Tak to już zazwyczaj podczas startu jest, że ludzie próbują człowieka zniechęcić. Teraz już tego typu komentarzy nie puszczam. Nie ma nawet takiej potrzeby bym musiał z kimś walczyć, albo wrzucać coś do kosza, bo zwyczajnie (z czego jestem bardzo dumny) panuje tu kulturka.
Przyznaję jednak, że na początku miałem dylemat i tego typu bezproduktywne komentarze opublikowałem, bo nie chciałem być stronniczy, w puszczaniu tylko opinii pochlebnych.
Dziękuję bardzo za odwiedzenie bloga i zostawienie śladu. Serdecznie pozdrawiam:)