Nowość: Creer Magazine już jest
Każdego, kto interesuje się grafiką komputerową, fotografią, prasą, typografią zainteresuje pewnie fakt, że na rynku bezpłatnych publikacji .pdf kilka chwil temu ukazał się pierwszy numer tytułu Creer Magazine.
Na #1 wspomnianego magazynu, składa się 30 pięknie złożonych stronic. A w nim konkurs, w którym do wygrania jest rok dostępu do płatnego contentu na robiących szum w świecie tutoriali do oprogramowania firmy Adobe stronach firmy Evanto, Tuts+. Interesujące wywiady z Chrissem Spoonerem (bardzo barwną i popularną w społeczności designerskiej postacią), z Allyssą Katherine Faoro akFAORO (wywiad okraszony został jej bardzo ciekawymi fotografiami) i z ilustratorem Antonym Peckiem. To główne i najmocniejsze pozycje „jedynki” Creer Magazynu.
Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do odwiedzenia strony www projektu i do pobierania darmowej publikacji .pdf: CREERMAG
No related posts.




6 komentarzy
3.5.2010
Bardzo ciekawy magazyn. Sprawdzałem. Dzięki
3.5.2010
Mam nadzieję, że kolejny numer będzie obszerniejszy, i że doczeka się spisu treści z prawdziwego zdarzenia. Oby ukazywał się regularnie i oby ten numer spotkał się z dużym zainteresowaniem.
3.7.2010
Brakuje mi trochę na rynku porządnego czasopisma dla programistów, ale cóż, mamy RSSy. ;]
3.8.2010
Słusznie zauważone. Jeśli o grafikę, graffiti, fotografię chodzi, to jest tego wysyp. Ale jeśli o programowanie chodzi to jest nisza. Z dużym zainteresowaniem by się mogły spotkać takie pozycje, zrobione z pomysłem.
3.8.2010
Tzn. żeby nie było – jest KŚ Ekspert, który jest całkiem niezły, ale dla ludzi raczej początkujących albo średniozaawansowanych, w różnych innych pismach pojawi się od święta jakiś kurs C++ czy innego Pascala, ale brakuje pisma które by po prostu pokazywało tzw. „clever uses” niektórych technologii, albo coś w tym stylu. Z drugiej strony skoro mamy tyle blogów i stron o programowaniu, gdzie autorzy opisują sami to wszystko, to myślę, że jednak brak takowych pism jest poniekąd uzasadniony.
3.8.2010
Jasne, masa jest blogów, tutoriali, tipsów, jest też płatny content w sieci, ale to nie to samo co gazeta w ręce, czy jakaś subskrypcja .pdf’ów. Wiem to po sobie. Zbiera się te linki, zbiera, w tych zakładkach, a potem po dłuższym czasie jak chce się do czegoś wrócić, to już to takie proste w odnalezieniu nie jest. Od zawsze cenię druk. Elektroniczne gazety trawię. A w obłędnej ilości linków to mam wielki problem:-) Przez jakiś czas korzystałem nawet ze strony konwertującej sieciowe artykuły do pdf’ów.