Schemat sesji foto dla gatunków w muzyce
Zastanawialiście się kiedyś nad charakterystyczną scenerią w jakiej osadzone są sesje fotograficzne bandów, solistów, takich gatunków muzycznych jak rap, jazz, rock, metal, pop? Każdy gatunek muzyczny posiada jakieś, dość sztywne ramy wizerunkowe. Oto co widzi nasza wyobraźnia, gdy zamkniemy oczy i spróbujemy stworzyć zbiór gatunkowych cech towarzyszących sesjom zdjęciowym na potrzeby rynku fonograficznego, na potrzeby poszczególnych nurtów muzycznych.
Rap – w sesjach fotograficznych gatunku dominują miejscówki, osiedla, surowy ich klimat i naleciałości, bądź kompletne przejaskrawienie – kluby, ekskluzywne wnętrza, nieziemskie samochody, wynajęte modelki.
Modele strzelają tu groźne miny, „wzroczyska” są posępne, albo cwaniackie. Na twarzach nie gości uśmiech. No chyba, że mamy do czynienia z wybujałą wersją rapu, wtedy trzeba pokazać zębiska, należy przecież wyeksponować złoty grill wciągnięty na szczękę.
Jeśli spojrzeć na rekwizyty towarzyszące sesjom fotograficznym raperów będą to słuchawki, MIC, boom box, mpc, odręcznie zapisana kartka papieru, full cap, okulary, złote łańcuchy, sygnety, zegarki, drogi szampan, pliki pieniędzy, czy kupa koksu, spluwa.
[Tak generalnie wygląda sesja składu rapowego. Nie spotkałem się z fotografią, na której lalusiowaty raper z malującym się na twarzy amerykańskim, wartym 1000000 baksów uśmiechem szczotkuje kucyka w sielankowej scenerii.]
Metal – im lżejsze klimaty tym więcej fotografii osadzonej w studio nagrań i na wysłużonych kanapach. Im panowie i panie grają ostrzej tym w scenerii znajdziemy więcej mroku, obskurnych, zamglonych ślepych zaułków i cmentarnych akcentów.
Twarze pozujących do zdjęć członków są zastygłe, zastałe, pomnikowe, posągowe, posępne. Pół biedy, jeśli nie są koszmarnie umalowane.
Długie skórzane płaszcze, czarne golfy, ciężkie buty, miecze, ćwieki, łańcuszki z krzyżykiem odwróconym w stronę lepszego Boga. Takie oto są moje szablonowe skojarzenia związane z gatunkiem.
Rock – lubi studio nagrań, opuszczone hale fabryczne, stare klasyczne auta, klimaty motelowe i koncertowe. Uwielbia też wnętrza i wystroje charakterystyczne dla wystrojów przeciętnego domu amerykańskiego, którego obrazki z łatwością przywołać sobie możemy oglądając filmy produkcji U.S.A. osadzone w latach 80 i 90. Do tego wszystkiego należy dodać wszechobecne tatuaże.
Jazz – charakterystyczne dla sesji są odwołania do zadymionych klubów. Studio, koncert. Pokazanie się z instrumentem. Portret osadzony w ulubionych klimatach myślicieli i środowiska pisarskiego, mający wyrazić mądrość, zadumanie się. Gdzieś pewnie pojawi się tu kapelusz, lub kaszkiet, cygaro i flakon drogiego alkoholu.
Pop – w tym gatunku miesza się wszelkie możliwe stylistyki. Ten gatunek to plastikowe owoce ułożone na półmisku, a rolą stylistów i marketingowców jest przekonanie odbiorców o ich zapachu i smaku. Tutaj wszystkie chwyty są dozwolone. Tutaj wolno marszczyć czoło za Dylanem z BH90210, tutaj facet może mieć makijaż, tu wręcz trzeba się szczerzyć, słać całusy i gołymi dupami świecić.
Muzyka klubowa – lubuje się w zdjęciach za deckami. Charakterystycznym atrybutem bijącym ze zdjęć są też słuchawki. Gatunek korzysta także ze stylistyki retro. Lubi fikuśne mebelki, „wersalskie” zdobienia, retro tapety ścienne.
Podsumowanie
Jakie schematy są powielane w sesjach fotograficznych poszczególnych gatunków muzycznych? Jak opiszesz fotografię gatunku muzycznego jakiego jesteś fanem?
Powiązane artykuły:




9 komentarzy
5.3.2010
Ja jestem za rapem. Ale nie lubie zdjęć tak jak opisałeś to, wiesz, fury, łańcuchy, złote zęby i generalnie zwyczajny lans. Wole luźne foty z klimatem i fajnymi filtrami na oryginalnych patentach odbijającymi się od schematów, proste. Najgorsze są schematy, mimo tego ludzie to chwytają. Pozdrawiam ; )
5.3.2010
@sebek, ostatnimi czasy zapanowała też moda na hdr.
5.3.2010
dobry hdr nie jest zły : )
5.3.2010
warto jeszcze zarzucić jakimiś ciekawymi przykładami
5.3.2010
sebek, ja również lubię hdry:)
5.3.2010
@tomek, chodzi Ci o przykłady fotosów charakterystycznych dla gatunków muzycznych?
Planowałem okrasić wpis stosownymi fotografiami, ale wycofałem się z tego, żeby nie było problemów z wykorzystaniem czyjegoś wizerunku. Słowem nie dysponuję własnymi fotografiami w tym temacie.
4.15.2011
Można by się przyczepić, ale po co…
sam jestem wykonawcą dwóch z wyżej opisanych i oczywiście częściowo podzielam pogląd, chociaż uważam że opisany ‘trend’ przylazł do nas zza wielkiej wody, więc nie ma co naśladować… aczkolwiek trend trendem, a subkultura subkulturą. Art więc trafiony
Pozdrawiam
4.21.2011
@Dawid Markowski, ja nie odbieram tego co napisałem źle. Lubię popatrzeć na fotosy zespołów, których nie znam i dzięki tym zdjęciom przypuszczać jaką muzykę grają.
Wszystko do nas ciągnie zza wielkiej wody. Nie odbieram tego dobrze. Dla przykładu dodam, że np. lepiej mi się słuchało hip-hopu kiedy był mocno polski, kiedy zaczęto kopiować brzmienie amerykańskie, przenosić trendy, to straciło to duszę.
5.20.2011
@Adam Majchrzak, dokładnie tak jak mówisz. Czasami po prostu nie da się, albo też (z wiadomych względów) nie ma się ochoty sięgać po inne medium niż akurat serwowane zdjęcie w gazecie, a mimo to można spokojnie ‘po zdjęciu’ wywnioskować o stylu muzycznym
No ale przez lata cienka granica pomiędzy trendem a subkulturą zatarła się już chyba całkowicie i właśnie ta ‘dusza’ o której mówisz, często ‘zmywana’ jest przez potężne tsunami marketingu (i innych których nie ma sensu wymieniać) napływające do nas z zachodu… Teraz na pierwszej lepszej okładce widzisz zdjęcie panów ubranych ‘na czarno’ czy też w ‘spodniach z niskim krokiem’, sięgasz po muzykę i… to nie jest to…
Ale chyba już jestem (jesteśmy) na to za starzy
Pozdrawiam