Upał, a pracować trzeba
Dlatego przyjmujemy Wasze wnioski, troski, żale, podania o podanie tlenu. Mile są widziane również Wasze tipsy, tricki, hacki na to, jak być wydajnym w pracy, gdy za oknem plus 30 stopni w cieniu.
Halo, czy jest tu ktoś komu przy takich temperaturach pracuje się świetnie? A może jeszcze lepiej? Jak z Waszym skupieniem, energią, produktywnością?
Czy macie równie pokręcone wyobrażenia odnośnie tego jak przetrwać w pracy, nie przejść w stan hibernacji, gdy szare komórki dostają lenia?
Co robić, czyli czym się ratować? Co można?
1. Klawiaturę z kostek lodu przyłóż na kark sprawy. Niech wodospad ostudzi wadę Twej postawy.
2. (Możesz także) Uciec w chłód piwniczny od skwaru zaręczyn. Grzebać w sieci internet na hamaku z pajęczyn.
3. (Odnośnie pracy zbiorowej) Cień nad wodą nudystów, praca z natury kurażem. Bezwietrznie, więc laptopy posłużą za wachlarze.
4. (Pracuj gdy) Blady świt, noc głęboka od spiekoty z dala. Za dnia to niech się lepi Morfeusz mądrala.
5. Swój garb Drogi Wielbłądzie wypełniaj płynami. Dotleń mózg, bądź ruchliwy, a nie kusisz fajkami.
6. Monitor, brzytwy słońca zbiegają się z mundialem. Dbaj o ślepia, bo ogłuszą Cię promienni wandale.
To nasze sodowe tęsknoty, sposoby na dni w pracy w wysokich temperaturach. A jak Wy dajecie radę? Rozkręcacie hydranty?
No related posts.




34 komentarzy
6.10.2010
zimna Pepsi (cytrynowa obowiązkowo!) + zasłonięte rolety i można żyć, ale nie za długo. Z tego co obserwuje to nad moim Szczecinem zaraz przejdzie burza, więc będzie troszkę chłodniej : ) od trzech dni jest 30stopni.
6.10.2010
@sebek, też lubię pepsi z lodem. Ale wysiedzieć na kompie bite 8 godzin to wyczyn, który do prostych nie należy:) Teraz jest jeszcze luz, dziś i jutro upał, potem ochłodzenie i będzie można odsapnąć. Ale gdyby tak z 2 tygodnie żar z nieba leciał to by była prawdziwa masakra dla tych co pracować muszą:)
6.10.2010
Mam to szczęście, że w moim pokoju jest około 20 stopni, gdy na zewnątrz jest ponad 30.
Innym sposobem jest też praca popołudniami i w nocy, ale to już zależy jak kto lubi.
6.10.2010
@Rafał, 20 stopni? To Ty szczęściarz jesteś prawdziwy. Ci mają też dobrze co pracują w cywilizowanych miejscach i mają klimę. No, ale to farciarze. Nam pozostaje się niestety przemęczyć:)
6.10.2010
ja mam chłodno w „biurze” ale tylko do 13-14 bo potem słońce przypuszcza atak na okna :/ generalnie wykorzystuję sposób nr.4 i ostatnio sporo pracuję w nocy.
6.10.2010
@jahoo, o tak, o 13-14 to się dopiero zaczyna jazda. Ciężko jest wytrzymać na krzesełku, na oblepionym blaciku biurka, wgapiając się w monitor. Mózg się gotuje, a myśli się ciężko. Fakt, nocą można się skupić. Oby tylko za dnia nie trzeba się zrywać za wcześnie, by gdzieś lecieć:)
6.10.2010
Zasłonięte całkiem żaluzje i zamknięte okno w dzień i słońce się nie przedostaje. Tylko kiepsko to wpływa na dotlenienie mózgu ale coś trzeba wybrać
6.10.2010
burza jest dobra … właśnie przed chwilą była w Ustce
6.10.2010
Ja już tradycyjnie wakacyjną porą przestawiam zegar biologiczny o dobre kilka godzin do przodu. Co prawda ma to więcej minusów (utrudniony kontakt, czy choćby mniej możliwości na wieczorne piwo) ale korzystam, póki nie zacznę narzekać na brak stabilizacji.
6.10.2010
Gorąco? Wolne żarty! Jest czerwiec, ma być gorąco
6.10.2010
Ja teraz w ogóle nie mam na nic ochoty – w pokoju jest tak duszno i gorąco, że odchodzi człowiekowi chęć na zrobienie czegokolwiek. Co 15 minut przechadzam się do łazienki zmoczyć ręce, twarz i włosy, ale po paru minutach znowu jestem suchy i tak w koło Macieju. ;]
6.11.2010
@plinard, wczoraj to jeszcze było znośnie, dziś jest masakra:) Ciężko się śpi, powietrza nie ma. Buda nagrzana do czerwoności;) Robię podobnie jak Ty.
6.11.2010
@dotworker, ześlij trochę deszczu nad Toruń, dziś jest prawdziwa kicha. Na dworze lepiej niż w pomieszczeniu, no ale jeszcze jest wcześnie.
6.11.2010
@Łukasz Dec, coś tam zauważyłem przy okazji odpalania Kuźni Grafiki, na FB pisałeś, że raz zaspałeś;) Praca w nocy jest super, o każdej porze roku, jeśli tylko nie przesiedzieliśmy przed kompem całego dnia. Fajna jazda czasem wchodziła w nocy. Zawsze się potem bałem odpalić kompa w czasie dnia, w takim sensie, że bałem się czy projekt dziś jest faktycznie tak dobry, jaki mi się wydawał kiedy wyłączałem kompa.
6.11.2010
@Tomek Buszewski, gorąco to jest, tyle tylko, że przy takiej pogodzie to dobrze jest wyemigrować gdzieś, a nie flaczeć przed komputerem:/ Po 8 godzinach… to ja pływam;)
6.11.2010
@Tomasz Kowalczyk, programistom chyba jeszcze ciężej. Zmuszać się do główkowania w takich temperaturach to nie jest prosta sprawa. Praca umysłowa dostatecznie męczy i bez tych upałów, ale w takich temperaturach to… najlepiej wyparować:)
6.11.2010
Tutaj chyba nie ma wyjścia, albo pracuj w nocy, a upał przesypiaj, albo rób jak ja – pokochaj to gorąco :> Na przykład teraz, jest 32*C w cieniu, siedzę w koszulce i krótkich spodniach z jeansu, zaraz zabiorę się za czytanie maila z poprawkami.
6.11.2010
@Tomek Buszewski, dopiero drugi dzień tak piecze i fajnie, że od jutra zrobi się chłodniej. Dwa takie dni to ja mogę pokochać, ale jak (w razie) zrobi się z tego 10-15 dni z rzędu to to będzie miłość przez nienawiść;) Niech poprawek nie będzie zbyt wiele:)
6.11.2010
Żadne fajnie! Ja lubię, jak dwa tygodnie jest taki skwar, pamiętam jak dwa lata temu robiliśmy z kolegami system blogowy dla phpBB3, też piekło okropnie, i to były chyba najproduktywniejsze trzy tygodnie w moim życiu :>
Poprawki spokojne, większość to zmiana kolejności bloków. Ale jeden element mnie przeraża – klient chce font pikselowy (taki jak w grach na Pegazusa), ale problem taki, że nawet przez Cufona przechodzi AA, i wtedy to wygląda średnio.
6.11.2010
@Tomek Buszewski, chce fonta pixelowego? To ja Ci zazdroszczę, bo mnie nikt nigdy o pixelowego fonta nie poprosił;) Czyli skwar Ci wyraźnie sprzyja:) Nie powiem, słoneczna aura nastraja pozytywnie, są momenty, w których można chwycić wiatr w żagle i ruszyć z kopyta, ale osobiście szybciej się rozładowuję energetycznie.
6.14.2010
Na te kilka upalnych dni, postanowilem zamienic sobie dzien z noca. Pomoglo
6.14.2010
@Adam, a teraz jest znacznie chłodniej i mnie zamuliło kompletnie;)
6.14.2010
Jak się odpowiednio wyposaży biuro/pokój, to można spokojnie pracować.
Solidny wentylator to podstawa – taki sufitowy wprowadza cyrkulację powietrza w całym pomieszczeniu i delikatnie chłodzi – na spółkę z biurkowym wiatrakiem czynią więcej zdrowego chłodu niż klima – a i taki sufitowy wiatrak to wydatek rzędu 300-400zł, więc jeszcze nie majątek.
2. Kupujemy najtańszą podkładkę chłodzącą pod laptopa – koniecznie metalową i wyginamy ją w połowie w taki sposób aby wiatraczki skierować na klawiaturę – dobry motyw na pocenie dłoni w upał.
3. Jak ktoś ma możliwość pracy w dowolnych godzinach, to faktycznie najlepszą porą jest druga połowa nocy a za dnia hamak i piwko
6.14.2010
@n3rku, dzięki za bardzo fajne patenty i porady:) Faktycznie wentylatory się przydają, no i pewnie są zdrowsze niż klimatyzacja.
6.16.2010
Nie chce się chwalić, ale ja mam dziś pierwszy dzień urlopu:) Pogoda taka średnia. Jutro wyjazd. A dziś przejże dokładniej to co ostatnio pisałeś. Może coś sobie skomentuje.
6.16.2010
„Swój garb Drogi Wielbłądzie wypełniaj płynami. Dotleń mózg, bądź ruchliwy, a nie kusisz fajkami” – te wersy do mnie trafiły najbardziej. Czuję jakbyś to do mnie kierował przytyki;)
6.16.2010
@deryl, oczywiście że chciałem Cię obrazić;) Nie no spoko. Apelowałem również do samego siebie, bo ja nie lepszy.
Miłego byczenia się na urlopie.
6.25.2010
właśnie upał wrócił do Szczecina… moja metoda, bigmilk do kawy a najlepiej dwa i mycie rąk żelem bhp – dobrze wysusza i pot nie kapie na klawiaturę
6.25.2010
@barren, poważnie? Aż zerknę na pogodę. Kumpel dziś mnie straszył, że od jutra nacierają upały i ma być tak przez cały lipiec. Mam nadzieję, że kłamał;)
6.27.2010
Ja mam wiatraczek, ale gorąco chyba w te lato to nie będzie, a szkoda.
6.27.2010
@Dawid, w tej chwili nie ma jakiś drastycznych upałów, ale chyba nadchodzą. Generalnie, cały lipiec ma być bardzo ciepły z tego co zapowiadają. Na dziś dzień pracować się da, nie jest aż tak źle:)
6.27.2010
Oby było cieplutko, wakacje to nie tylko praca, to też dla niektórych Mazury
6.28.2010
@Dawid, Mazury, morze i góry:) Najgorsze jest lato w mieście. Pełzanie po zatłoczonych ulicach, gdzie nie ma czym oddychać, a wszystkiemu towarzyszy smród spalin. Myślę, że każdy czeka na wolne, na urlop i wytchnienie. Czym prędzej, bo upały wróciły i mają się utrzymać.
6.29.2010
Dziennik pokładowy. Jest 29 czerwca. I jest upalnie. Jakieś gówno pyli, a ja mam z 39 stopni gorączki. Łupią stawy, bolą mięśnie i jest zajebiście;)