<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Co jest lepsze? Mieć klientkę, czy klienta?</title>
	<atom:link href="http://warstwy.com/2010/07/05/co-jest-lepsze-miec-klientke-czy-klienta/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://warstwy.com/2010/07/05/co-jest-lepsze-miec-klientke-czy-klienta/</link>
	<description>Inspiracje, design, praca w branży reklamowej. Blog dla freelancerów i osób pracujących w agencjach reklamowych. Piszemy o relacjach z klientami, czerpaniu radości z pracy i o problemach naszej branży.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 28 Jan 2012 10:00:38 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Adam Majchrzak</title>
		<link>http://warstwy.com/2010/07/05/co-jest-lepsze-miec-klientke-czy-klienta/comment-page-1/#comment-1271</link>
		<dc:creator>Adam Majchrzak</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Jul 2010 15:55:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://warstwy.com/?p=2000#comment-1271</guid>
		<description>@RedKoala, &lt;strong&gt;&quot;Percepcja kobiet różni się bardzo od męskiej. Zamiast widzieć daną rzecz jako całość, my rozkładamy wszystko na szczegóły&quot;&lt;/strong&gt;. Bardzo ważne zdanie, dla mnie jako dla faceta. 

Napisałaś też, że klientka chciała, żeby sklep z odzieżą wykonała kobieta. Dlatego zgłosiła się do Ciebie. To też jest bardzo ciekawe. Zauważyłem, że klientom zdarza się, że do projektów na inne konkretne, specyficzne cele widzą kobietę, albo mężczyznę. I tak, jeśli będzie to salon samochodowy może się zdarzyć, że klient będzie twierdził, że to facet-projektant będzie miał celniejsze podejście do sprawy. Za to, jeśli przedmiotem zlecenia będzie wykonanie dzieła dla kwiaciarni, salonu wizażu, czy wspomnianego sklepu odzieżowego, klient może uważać, że w tej sytuacji lepiej sprawdzi się kobieta, bo to klimaty kobiece.

Bardzo celne uwagi. Dzięki:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@RedKoala, <strong>&#8222;Percepcja kobiet różni się bardzo od męskiej. Zamiast widzieć daną rzecz jako całość, my rozkładamy wszystko na szczegóły&#8221;</strong>. Bardzo ważne zdanie, dla mnie jako dla faceta. </p>
<p>Napisałaś też, że klientka chciała, żeby sklep z odzieżą wykonała kobieta. Dlatego zgłosiła się do Ciebie. To też jest bardzo ciekawe. Zauważyłem, że klientom zdarza się, że do projektów na inne konkretne, specyficzne cele widzą kobietę, albo mężczyznę. I tak, jeśli będzie to salon samochodowy może się zdarzyć, że klient będzie twierdził, że to facet-projektant będzie miał celniejsze podejście do sprawy. Za to, jeśli przedmiotem zlecenia będzie wykonanie dzieła dla kwiaciarni, salonu wizażu, czy wspomnianego sklepu odzieżowego, klient może uważać, że w tej sytuacji lepiej sprawdzi się kobieta, bo to klimaty kobiece.</p>
<p>Bardzo celne uwagi. Dzięki:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: RedKoala</title>
		<link>http://warstwy.com/2010/07/05/co-jest-lepsze-miec-klientke-czy-klienta/comment-page-1/#comment-1263</link>
		<dc:creator>RedKoala</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Jul 2010 14:41:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://warstwy.com/?p=2000#comment-1263</guid>
		<description>Generalnie wygląda to tak: na współpracownika wybrałabym kogokolwiek, na klienta zdecydowanie kobietę, a na szefa raczej faceta.

Faceci-szefowie mniej intrygują, potrafią walić z grubej rury zamiast owijać w bawełnę. Podoba mi się to, że dokładnie wiedzą to co chcą, nie ma godzinnego rozważania &quot;za&quot; i &quot;przeciw&quot;. A ty jako podwładny dokładnie wiesz co należy do Twoich zadań.

W przypadku relacji ja-klient zdecydowanie jednak wolę kobiety. Może dlatego, że są bardziej obrazowe w przekazywaniu tego jak ma wyglądać projekt. Percepcja kobiet różni się bardzo od męskiej. Zamiast widzieć daną rzecz jako całość, my rozkładamy wszystko na szczegóły. Dzięki temu kobiety-klientki są bardziej precyzyjne w określeniu tego co oczekują, a my oszczędzamy na czasie spędzonym na późniejsze przeróbki.

Ostatnio zgłosiła się do mnie klientka, której zależało na tym, aby sklep z ubraniami wykonała właśnie kobieta. Zastanawiałam się później czy rzeczywiście byłaby różnica gdyby zrobił to facet...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Generalnie wygląda to tak: na współpracownika wybrałabym kogokolwiek, na klienta zdecydowanie kobietę, a na szefa raczej faceta.</p>
<p>Faceci-szefowie mniej intrygują, potrafią walić z grubej rury zamiast owijać w bawełnę. Podoba mi się to, że dokładnie wiedzą to co chcą, nie ma godzinnego rozważania &#8222;za&#8221; i &#8222;przeciw&#8221;. A ty jako podwładny dokładnie wiesz co należy do Twoich zadań.</p>
<p>W przypadku relacji ja-klient zdecydowanie jednak wolę kobiety. Może dlatego, że są bardziej obrazowe w przekazywaniu tego jak ma wyglądać projekt. Percepcja kobiet różni się bardzo od męskiej. Zamiast widzieć daną rzecz jako całość, my rozkładamy wszystko na szczegóły. Dzięki temu kobiety-klientki są bardziej precyzyjne w określeniu tego co oczekują, a my oszczędzamy na czasie spędzonym na późniejsze przeróbki.</p>
<p>Ostatnio zgłosiła się do mnie klientka, której zależało na tym, aby sklep z ubraniami wykonała właśnie kobieta. Zastanawiałam się później czy rzeczywiście byłaby różnica gdyby zrobił to facet&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Adam Majchrzak</title>
		<link>http://warstwy.com/2010/07/05/co-jest-lepsze-miec-klientke-czy-klienta/comment-page-1/#comment-1256</link>
		<dc:creator>Adam Majchrzak</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Jul 2010 13:01:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://warstwy.com/?p=2000#comment-1256</guid>
		<description>&lt;strong&gt;@Agi&lt;/strong&gt;, dziękuję za miłe słowa i pierwszy komentarz w ramach Warstw. To miłe. Czyli w Twoim konkretnym przypadku premiowana jest współpraca z facetami. Myślę, że w obecnych czasach wszystko się mocno kotłuje i faceci również nie do końca mogą wiedzieć czego chcą. Cześć z nich, podobnie jak część kobiet.

Pozdrawiam i zapraszam do dalszego komentowania oraz odwiedzania Warstw. Będzie nam bardzo miło:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>@Agi</strong>, dziękuję za miłe słowa i pierwszy komentarz w ramach Warstw. To miłe. Czyli w Twoim konkretnym przypadku premiowana jest współpraca z facetami. Myślę, że w obecnych czasach wszystko się mocno kotłuje i faceci również nie do końca mogą wiedzieć czego chcą. Cześć z nich, podobnie jak część kobiet.</p>
<p>Pozdrawiam i zapraszam do dalszego komentowania oraz odwiedzania Warstw. Będzie nam bardzo miło:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Agi</title>
		<link>http://warstwy.com/2010/07/05/co-jest-lepsze-miec-klientke-czy-klienta/comment-page-1/#comment-1255</link>
		<dc:creator>Agi</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Jul 2010 08:16:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://warstwy.com/?p=2000#comment-1255</guid>
		<description>Kolejny ciekawy artykuł :)
Osobiście wolę współpracować z facetami, jako że wydają mi się oni bardziej konkretni. Kobiety niestety często same nie wiedzą czego oczekują. Choć oczywiście nie ma co generalizować.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kolejny ciekawy artykuł <img src='http://warstwy.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Osobiście wolę współpracować z facetami, jako że wydają mi się oni bardziej konkretni. Kobiety niestety często same nie wiedzą czego oczekują. Choć oczywiście nie ma co generalizować.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Adam Majchrzak</title>
		<link>http://warstwy.com/2010/07/05/co-jest-lepsze-miec-klientke-czy-klienta/comment-page-1/#comment-1236</link>
		<dc:creator>Adam Majchrzak</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Jul 2010 11:52:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://warstwy.com/?p=2000#comment-1236</guid>
		<description>&lt;strong&gt;@Tomek Buszewski&lt;/strong&gt;, taaak, no i dzięki tobie mam nowy ulubiony cytat:&lt;strong&gt; &quot;sąd to nie budka z kebabem&quot;&lt;/strong&gt;. Pięknie to wybrzmiewa:) i wszystko mówi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>@Tomek Buszewski</strong>, taaak, no i dzięki tobie mam nowy ulubiony cytat:<strong> &#8222;sąd to nie budka z kebabem&#8221;</strong>. Pięknie to wybrzmiewa:) i wszystko mówi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomek Buszewski</title>
		<link>http://warstwy.com/2010/07/05/co-jest-lepsze-miec-klientke-czy-klienta/comment-page-1/#comment-1234</link>
		<dc:creator>Tomek Buszewski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Jul 2010 11:36:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://warstwy.com/?p=2000#comment-1234</guid>
		<description>Skutecznego sposobu nie ma. Prawda jest taka, że ile jest zawodów, w których klient płaci kiedy coś jest zrobione, tyle jest problemów. My mamy swoje, malarze pokojowi - swoje (bo co, jak klient powie, że zapłaci za tydzień bo coś tam, to ma zdzierać farbę zębami?), krawcy - swoje (pruć materiał?), szewcy - swoje (DAWAJ OBCAS BABO!). Tak można wymieniać jeszcze długo (i nabić najdłuższy komentarz na blogu!). I żadna umowa tutaj nie pomaga, bo przeważnie kwota rzędu dwóch tysięcy złotych nie jest warta zachodu, wleczenia się po sądach, prawnika, wyciągania dowodów itd. Tym bardziej, że to się przecież będzie ciągnęło, sąd to nie budka z kebabem, że &quot;realizacja sprawy&quot; trwa 5 minut.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Skutecznego sposobu nie ma. Prawda jest taka, że ile jest zawodów, w których klient płaci kiedy coś jest zrobione, tyle jest problemów. My mamy swoje, malarze pokojowi &#8211; swoje (bo co, jak klient powie, że zapłaci za tydzień bo coś tam, to ma zdzierać farbę zębami?), krawcy &#8211; swoje (pruć materiał?), szewcy &#8211; swoje (DAWAJ OBCAS BABO!). Tak można wymieniać jeszcze długo (i nabić najdłuższy komentarz na blogu!). I żadna umowa tutaj nie pomaga, bo przeważnie kwota rzędu dwóch tysięcy złotych nie jest warta zachodu, wleczenia się po sądach, prawnika, wyciągania dowodów itd. Tym bardziej, że to się przecież będzie ciągnęło, sąd to nie budka z kebabem, że &#8222;realizacja sprawy&#8221; trwa 5 minut.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Adam Majchrzak</title>
		<link>http://warstwy.com/2010/07/05/co-jest-lepsze-miec-klientke-czy-klienta/comment-page-1/#comment-1226</link>
		<dc:creator>Adam Majchrzak</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Jul 2010 10:01:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://warstwy.com/?p=2000#comment-1226</guid>
		<description>&lt;strong&gt;@Tomek Buszewski&lt;/strong&gt;, tworzę materiał krążący wokoło sytuacji trudnych i brak regulowania należności jest jednym z istotnych jego punktów. Ciężko jest znaleźć trafny i skuteczny sposób, który można każdemu polecić, bo zadziała. Kiedyś, przy okazji transakcji internetowych stosowało się konto wirtualne, na potrzeby zlecenia. Tam leżały sobie pieniądze, które wracały na konto zleceniodawcy (jeśli zlecenia nie wykonano, albo nie przyjęto projektu), albo przekazywane były na konto wykonawcy (w momencie ukończenia prac). To nawet dobre, bo te pieniądze tam są. W przypadku stron warto (tak jak piszesz) mieć hasło np. do panelu, czy hasła w przypadku gdy wykupujemy serwer. Jeśli klient nie zapłaci, to delete i po sprawie. Tylko nikt nam nie wynagrodzi wkładu czasu, nerwów i nikt nam nie pokryje kosztów jakie ponieśliśmy.

Kumple jednak mieli i podbite wydruki grafiki strony głównej i podstron i podbite wytyczne i umowę. Trzymali też wszystkie maile, wyciągi z banków, wyciągi z rachunków telefonicznych i to niewiele dało. Problemem są też często kwoty zleceń i tu po części projektanci sami są sobie winni. Jeśli kwota jest niska to nie ma o co toczyć batalii.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>@Tomek Buszewski</strong>, tworzę materiał krążący wokoło sytuacji trudnych i brak regulowania należności jest jednym z istotnych jego punktów. Ciężko jest znaleźć trafny i skuteczny sposób, który można każdemu polecić, bo zadziała. Kiedyś, przy okazji transakcji internetowych stosowało się konto wirtualne, na potrzeby zlecenia. Tam leżały sobie pieniądze, które wracały na konto zleceniodawcy (jeśli zlecenia nie wykonano, albo nie przyjęto projektu), albo przekazywane były na konto wykonawcy (w momencie ukończenia prac). To nawet dobre, bo te pieniądze tam są. W przypadku stron warto (tak jak piszesz) mieć hasło np. do panelu, czy hasła w przypadku gdy wykupujemy serwer. Jeśli klient nie zapłaci, to delete i po sprawie. Tylko nikt nam nie wynagrodzi wkładu czasu, nerwów i nikt nam nie pokryje kosztów jakie ponieśliśmy.</p>
<p>Kumple jednak mieli i podbite wydruki grafiki strony głównej i podstron i podbite wytyczne i umowę. Trzymali też wszystkie maile, wyciągi z banków, wyciągi z rachunków telefonicznych i to niewiele dało. Problemem są też często kwoty zleceń i tu po części projektanci sami są sobie winni. Jeśli kwota jest niska to nie ma o co toczyć batalii.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomek Buszewski</title>
		<link>http://warstwy.com/2010/07/05/co-jest-lepsze-miec-klientke-czy-klienta/comment-page-1/#comment-1222</link>
		<dc:creator>Tomek Buszewski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Jul 2010 20:50:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://warstwy.com/?p=2000#comment-1222</guid>
		<description>Jeżeli klient nie płaci, zawsze warto mieć jakiegoś haka. Hasło, dodatkowe konto czy coś takiego. Dwa lata temu powiedziałbym, że to nadużycie, ale dziś chyba konieczność, tym bardziej że &quot;cwaniakowanie&quot; to domena dużej ilości Polaków :/

O kobiecych gustach można dyskutować latami, tak jak każdy mężczyzna ma inne upodobania co do wyglądu kobiety, tak samo jest i odwrotnie. Dla przykładu - masa kobiet wzdycha do Hugh Laurie&#039;go w roli Gregory&#039;ego House&#039;a, a dwie moje koleżanki zgadzają się jak nigdy, że ubrany w nieuprasowane koszule i tygodniowy zarost jest wprost odpychający. Podobnie mówią o mnie, ale co zrobić, przecież nie zacznę się golić!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeżeli klient nie płaci, zawsze warto mieć jakiegoś haka. Hasło, dodatkowe konto czy coś takiego. Dwa lata temu powiedziałbym, że to nadużycie, ale dziś chyba konieczność, tym bardziej że &#8222;cwaniakowanie&#8221; to domena dużej ilości Polaków :/</p>
<p>O kobiecych gustach można dyskutować latami, tak jak każdy mężczyzna ma inne upodobania co do wyglądu kobiety, tak samo jest i odwrotnie. Dla przykładu &#8211; masa kobiet wzdycha do Hugh Laurie&#8217;go w roli Gregory&#8217;ego House&#8217;a, a dwie moje koleżanki zgadzają się jak nigdy, że ubrany w nieuprasowane koszule i tygodniowy zarost jest wprost odpychający. Podobnie mówią o mnie, ale co zrobić, przecież nie zacznę się golić!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Adam Majchrzak</title>
		<link>http://warstwy.com/2010/07/05/co-jest-lepsze-miec-klientke-czy-klienta/comment-page-1/#comment-1218</link>
		<dc:creator>Adam Majchrzak</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Jul 2010 15:16:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://warstwy.com/?p=2000#comment-1218</guid>
		<description>&lt;strong&gt;@Helena Świderska&lt;/strong&gt;, zapytałem o tą sytuację gdzie klientka nie zapłaciła za gotowe dzieło, bo będzie tu artykuł o sytuacjach trudnych i szukam pomysłów dotyczących ściągalności należności. Wspominasz, że wtedy nie było umowy, ale i umowa nie gwarantuje tego, że zapłatę otrzymamy, a przecież pracę wykonaliśmy. Znane są mi przypadki, w których stosowne umowy były, a klient nie zapłacił. Jest to wielki kłopot, bo nie zawsze kwota jest warta szarpania się po sądach. Kto ma na to chęci? Niektórzy nie mają też na to czasu, albo zdrowia.

Jeśli chodzi o współpracę, to masz rację. Kobiety potrafią być bardziej obowiązkowe, przykładne i posłuszne. Trzymają się wytycznych. Faceci bardziej lubią broić, chodzić własnymi ścieżkami, czy wiedzieć swoje. Są bardziej przekorni. To wynika chyba już z samego wychowania.

A ten wątek wokoło mężczyzny umorusanego bardzo mnie zaintrygował, bo wydawało mi się, że jest inaczej. Wiem, że co kobieta to opinia. Jednak facet powinien być facetem, a są tacy, którzy przesadzają z tym dbaniem o siebie. Są bardziej wychuchani i wycackani jak przeciętne kobiety:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>@Helena Świderska</strong>, zapytałem o tą sytuację gdzie klientka nie zapłaciła za gotowe dzieło, bo będzie tu artykuł o sytuacjach trudnych i szukam pomysłów dotyczących ściągalności należności. Wspominasz, że wtedy nie było umowy, ale i umowa nie gwarantuje tego, że zapłatę otrzymamy, a przecież pracę wykonaliśmy. Znane są mi przypadki, w których stosowne umowy były, a klient nie zapłacił. Jest to wielki kłopot, bo nie zawsze kwota jest warta szarpania się po sądach. Kto ma na to chęci? Niektórzy nie mają też na to czasu, albo zdrowia.</p>
<p>Jeśli chodzi o współpracę, to masz rację. Kobiety potrafią być bardziej obowiązkowe, przykładne i posłuszne. Trzymają się wytycznych. Faceci bardziej lubią broić, chodzić własnymi ścieżkami, czy wiedzieć swoje. Są bardziej przekorni. To wynika chyba już z samego wychowania.</p>
<p>A ten wątek wokoło mężczyzny umorusanego bardzo mnie zaintrygował, bo wydawało mi się, że jest inaczej. Wiem, że co kobieta to opinia. Jednak facet powinien być facetem, a są tacy, którzy przesadzają z tym dbaniem o siebie. Są bardziej wychuchani i wycackani jak przeciętne kobiety:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Helena Świderska</title>
		<link>http://warstwy.com/2010/07/05/co-jest-lepsze-miec-klientke-czy-klienta/comment-page-1/#comment-1217</link>
		<dc:creator>Helena Świderska</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Jul 2010 12:51:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://warstwy.com/?p=2000#comment-1217</guid>
		<description>@Adamie, ta przykra sytuacja z klientką wydarzyła się już dosyć długi czas temu, kiedy człowiek był młody i niedoświadczony, i nie podpisał umowy... Resztą możesz sobie dopowiedzieć. Bo co można zrobić bez umowy? Zostaje tylko nauczka, że zawsze, ale to zawsze podpisuj umowę. 
Sam projekt graficzny i tak wdrożyłam, bo zbyt ładny jest żeby się zmarnował.

Kobiety lubią ten typ na buntownika, ew. na artystę (jak np. malarz Porwasz u Nienackiego - chudy, nieogolony, trochę niechlujny) . Mnie osobiście urzekają chudzi, zaniedbani geecy co przed komputerem spędzają 24/7. ;-)

A propos współpracy zawodowej - ostatnio znacznie lepiej mi się pracuje z graficzką niż grafikiem. Choćby dlatego, że dziewczyna znacznie bardziej potrafi się trzymać moich wytycznych - nawet jeśli ja mam mniejsze doświadczenie z web designem, a facet zawsze &quot;wie lepiej&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Adamie, ta przykra sytuacja z klientką wydarzyła się już dosyć długi czas temu, kiedy człowiek był młody i niedoświadczony, i nie podpisał umowy&#8230; Resztą możesz sobie dopowiedzieć. Bo co można zrobić bez umowy? Zostaje tylko nauczka, że zawsze, ale to zawsze podpisuj umowę.<br />
Sam projekt graficzny i tak wdrożyłam, bo zbyt ładny jest żeby się zmarnował.</p>
<p>Kobiety lubią ten typ na buntownika, ew. na artystę (jak np. malarz Porwasz u Nienackiego &#8211; chudy, nieogolony, trochę niechlujny) . Mnie osobiście urzekają chudzi, zaniedbani geecy co przed komputerem spędzają 24/7. <img src='http://warstwy.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>A propos współpracy zawodowej &#8211; ostatnio znacznie lepiej mi się pracuje z graficzką niż grafikiem. Choćby dlatego, że dziewczyna znacznie bardziej potrafi się trzymać moich wytycznych &#8211; nawet jeśli ja mam mniejsze doświadczenie z web designem, a facet zawsze &#8222;wie lepiej&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->
