Zyga Hajser rapuje o El Kliente Xibalbie
W społeczności hip hopowej słowny atak będący wyrazem konfliktu zwany jest dissem. Przeradzający się w beef służy nie tylko do tego, żeby obrzucić się mięchem i bez użycia pięści rozładować napięcia, ale przede wszystkim ma mu towarzyszyć rymotwórczy postęp. Zyga Hajser persona, która może się tu jeszcze pojawić skierował ostatnio słowny atak prosto w twarz El Kliente X. Poniżej znajdziecie zapis linijek jego autorstwa.
Zwrotka 1:
W tej chwili wkurzenie jest gdzieś w fazie beta.
Gdyby stres budował mięśnie byłbym jak atleta.Masz grono doradcze, na casting wytyczne.
Tam wytyczne puszczą pawia, staną się niepraktyczne.Znowu chcesz aborcji, chcesz opłacić poprawki.
Potem znikniesz bez śladu, albo zapłacisz z łaski.Kobiety są z Wenus, z Marsa są mężczyźni.
Klienci są z Saturna, czy szukać w nich bliźnich?Czemu kpisz sobie ze mnie? Każesz robić podróbki.
A sam markowe ciuszki wdziewasz na półdupki?Prosiłem byś wytyczne wrzucał mi na maila.
A ty cały czas swoje. W telefonie hejnał.Potwierdziłem godzinę spotkania Xibalba.
I całowałem klamkę, przecież to jest skandal.
Sam zrób to w 5 minut skoro jesteś górą.
W pięć minut to ja mogę opędzlować biuro.I nie pierdol mi facet, że ty nie masz forsy.
Wozisz dupę w limo, uszanuj kurwa, bo wstyd!
Refren:
Na Saturnie głupich brak, więc brak projektantów.
Tych porywają z ziemi, robią z nich palantów.I tak ujawniają tragizm swego braku klasy.
To jest niskie jak ich wszystkie wymysłów bajpasy.
Zwrotka 2:
Po której stronie portfel, po tej stronie racja.
Generator zapieprza, a ja jestem na wakacjach.Czasem jestem, gdy opieprzasz się z listą poprawek.
Albo milczysz jak grób kiedy wskrzeszam sprawę.Potem zjawiasz się nagle, chcesz mnie na wyłączność.
Wtedy się wyłączam, bo cenię spraw rozłączność.Rozłożyłeś projekt! Był brylant, a jest cekin.
Ty – happy jak harlekin, ja – martwy jak manekin.Próbuję przejąć stery czegoś co już na dnie.
Czegoś co na bank w portfolio nie wpadnie.Biorę wymaz z tych włókien, z tych twoich zachcianek.
Ten plik w mym folio to utrata koleżanek.Oddałem ci już źródła, ustały nawałnice.
Nastał sądny dzień, wypłata na szpicę!Zamiast bonus stówki wciskasz karnet na kort.
Podszyty nadziejami na darmowy support.Okres współpracy z tobą to same przeboje.
Nareszcie koniec! Mam prosić się o swoje?
Refren:
Na Saturnie głupich brak, więc brak projektantów.
Tych porywają z ziemi, robią z nich palantów.I tak ujawniają tragizm swego braku klasy.
To jest niskie jak ich wszystkie wymysłów bajpasy.
Z tego co mówi Zyga El Kliente nie odpowiedział. Aktualnie przebywa poza zasięgiem. Oficjalnie wyjechał na narty, wodne narty. Ma się rozumieć trochę popływać poleciał. W ramach oszczędności. W dobie kryzysu. Może dostał karnet. Od swoich klientów.
No related posts.




6 komentarzy
8.7.2010
Kobiety są z Wenus, z Marsa są mężczyźni.
Klienci są z Saturna, czy szukać w nich bliźnich?
Czemu kpisz sobie ze mnie? Każesz robić podróbki.
A sam markowe ciuszki wdziewasz na półdupki?
i
Biorę wymaz z tych włókien, z tych twoich zachcianek.
Ten plik w mym folio to utrata koleżanek.
i
Zamiast bonus stówki wciskasz karnet na kort.
Podszyty nadziejami na darmowy support.
To są najlepsze punchline’y moim zdaniem.
8.7.2010
@deryl, zgadłeś. Te wersy są akurat najlepsze. Taki tam luźny tekścik na wolnym stylu, żeby było coś innego, w innym stylu. Tak dla treningu. Z przekąsem.
8.7.2010
Musisz to nagrać
8.8.2010
@Tomek Buszewski, by trzeba jeszcze to podrasować. Lata całe nie nagrywałem. Jakiegoś mica mam i mnie kusi do nagrywek. Na jakimś kradzionym bicie, by można spróbować. Coś tam jeszcze kiedyś ponagrywam. Ostatnio mam jazdę na powrót do pracy z muzycznym softem. Oddaliłem się od tego strasznie…
8.9.2010
Ciezko sie troche to czyta tak na sucho, miales w głowie jakis bit czy cos?
8.9.2010
@Marcin, nie miałem w głowie bitu, ani nie pisałem tego pod gotowca. Gdybym chciał to nagrać, to pewnie bym ten teksty wzmocnił, wymienił kilka wersów, rozluźnił refren. Bicik to widzę, bębny nowojorskie + rwane dęciaki, żeby wyszło śmiesznie, a nie agresywnie.