Przywracanie danych
Gorący był to weekend. Serwery firmy, na których utrzymywane są m.in. Warstewki, zostały zaatakowane przez ludzi, którym się nudzi. Całe szczęście, że w piątek coś mnie tchnęło i zrobiłem dodatkową kopię strony i bazy, dzięki temu nie odnieśliśmy poważniejszych strat. Kopia ta była o tyle ważna, że
okazała się aktualniejsza od tej, którą zrobiły automaty.
Z dymem poszło trochę komentarzy, te jednak udało mi się odtworzyć z powiadomień i mam nadzieję, że na chwilę obecną jest już wszystko. Wasz głos i Wasz czas jest dla mnie najważniejszy.
W każdym razie przez sobotę i niedzielę nie dało się nad odratowywaniem pracować, bo serwer działał strasznie wolno, albo nie działał wcale.
Muszę jeszcze wszystko na spokojnie przejrzeć. Z tego co widzę nie działa subskrypcja komentarzy, nie zachowały się też pewne ustawienia, nie ma stron jakie dodałem m.in. Patronat, Napisz wpis gościnny, Dołącz do redakcji. Z tego co się orientuję zginęły także trzy szkice. Tak czy siak jestem zadowolony, bo takie straty to pikuś (Pan Pikuś).
W każdym razie mam nadzieję, że problem nie będzie się powtarzał do końca okresu na jaki mam ten serwer. Pod koniec stycznia 2011 serwis przeniesiony zostanie w inne miejsce (chyba, że problemy będą się powtarzać, wtedy się wścieknę).
Na dniach będziemy z materiałami przyspieszać, bo plan trzeba przecież wykonać, a mamy tyły.
Bardzo Was wszystkich przepraszam.
fot.
flickr.com/photos/geishaboy500/100043823/
No related posts.




33 komentarzy
9.20.2010
Gdzie hostujesz Warstwy Adamie? I masz może jakieś szersze informacje nt. tego ataku?
9.20.2010
A ja myślałem Adamie, że mnie brzydko wyciąłęś
Może hosting trzeba zmienić?
9.20.2010
@Tomasz Kowalczyk, Tzn. mi po interwencji napisali dość oficjalnego maila, ale się chociaż przyznali. Oczywiście trochę zgłupiałem, bo wchodząc na stronę w sobotę rano zauważyłem, że stoi, ale nie było ostatniego posta, komentarzy. Na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało tak jakby to WP dostał pierdolca, bo ja dzień wcześniej podłubałem troszkę w ustawieniach.
Potem na Twitterze złapałem temat użytkowniczki, że to Turkowie zrobili nalot.
Obsługa (z tego co się doczytałem) przyznała, że miał miejsce incydent bezpieczeństwa, że coś tam zaatakowało jądro Linuxa. Pisali, że przełączają strony do kopii zapasowej i że incydent zbiegł się w czasie z robieniem aktualnych zrzutów danych, dlatego mam się liczyć z tym, że nie wszystko będzie można odzyskać.
Dość rzadko te kopie robią skoro ja mam świeższą, tak ich była sprzed 4-5 dni. W każdym razie cieszę się, że coś mnie w piątek ruszyło, żeby zrobić tą kopię dodatkową ręcznie. Jak wspominałem potraciłem komentarze (no ale to przychodzi też na maila, więc odzyskałem), no i wspomniane szkice, swoje odpowiedzi na komentarze.
Miałem trochę przebojów, bo prosiłem ich, żeby mi napisali jak już skończą prace, żebym mógł wgrywać swoje kopie, albo opublikować coś nowego, serwer się dusił, wariował. Teraz jest już w miarę. Dostałem od nich info, że coś tam zabezpieczają, mieli przydzielać nowe hasła, tak pisali. Korzystam z InMotion, bo mam serwer sponsorowany.
9.20.2010
@Andrzej, a gdzież bym śmiał:) Nikogo nie wycinam, szanuję to, że się tutaj wypowiadacie:) Może i coś tam jest wycięte, ale to już jest wynikiem wyłącznie mojego przeoczenia, bo poleciało trochę komentarzy pod 4 artami.
Hosting na 100% będę zmieniać, ogólnie będę musiał trochę kasy wpompować w Warstwy, bo dużo rzeczy muszę zmienić i z tym czekam na wolne środki pieniężne.
9.20.2010
Faktycznie, pogratulować Ci można Adamie takich „rozgadanych” czytelników, moi niestety „produkują się” o wiele oszczędniej, dlatego każdy komentarz jest dla mnie na wagę złota. ;]
Co do hostingu – mi się mój DreamHost bardzo podoba, ale pewnie będę szukał czegoś bardziej w Europie, bo jednak są spore lagi przy pobieraniu strony zza morza. Wszelkie sugestie mile widziane. ;]
9.20.2010
Adamie, jesteś ostatnią osobą która powinna przepraszać za obecny stan rzeczy
9.21.2010
Zdarza się, co się martwisz. Mogłeś backupu nie mieć, a provider „stracić przy okazji wszystkie kopie zapasowe”, wtedy by była kupa.
Będziesz szukał hosta, to poleca proste.pl/iq.pl.
@Tomasz Kowalczyk: kto się przejmuje ilością komentarzy.
9.21.2010
@Adam – No to się cieszę
Co do hostingu, raczej postaraj się trzymać z daleka od wszelkich ofert typu „unlimited”. No i lokalizacja też ważna (jeśli nie Europa, do polecam Waszyngton – trzymam tam kilka serwerów i powiem, że jeszcze narzekań nie słyszałem). Przepraszać nie masz za co, to raczej provider powinien. Kopia sprzed 5 dni? To jakiś ponury żart Adamie? Hostuję kilkanaście stron Klientów i oprócz dodatkowego serwera na backup i backupów automatycznych, sam codziennie rano, machan backup, dla pewności
Strzeżonego backup strzeże.
@Tomasz Kowalczyk – A ja Twojego bloga czytuję i w RSSach nawet wylądował. Obiecuję poprawę i zwiększenie aktywności
9.21.2010
A ja polecam krajowy dhosting.pl. Sam trzymam tam bloga już ponad rok i jest ok. Awaria zdarzyła się chyba tylko raz była bardzo krótka. Poza tym jak komuś zależy na VPS-ie to opłata jest rozłożona na abonament miesięczny a nie na ileśtam miesięcy z góry.
9.21.2010
@Tomek Buszewski – kwestia subiektywna, ja po prostu lubię rozmawiać z ludźmi i lubię kiedy ktoś wyraża opinię na tematy związane ze mną i moją działalnością, wiem wtedy w którą stroną mam iść. ;]
@Andrzej – dziękuję. ;] Chciałbym jednak zaznaczyć, że już ponad rok siedzę na hostingu „unlimited” (wspomniany wcześniej DreamHost) i jeszcze nie zdarzyło mi się ani razu nic niedobrego. Backupy oczywiście robię podobnie jak ty. ;]
9.21.2010
@Tomasz Kowalczyk, bo ty piszesz rzeczy wyspecjalizowane. Twoi użytkownicy chętnie by wytknęli Ci błędy w kodzie, jeśli byś je popełnił. A my tu na Warstwach gdybamy, zastanawiamy się. Może dlatego.
O DreamHost słyszy się wiele dobrego. Nie wierzę, że i do nich nie próbowali się nigdy dobierać. W każdym razie jest to firma dużo bardziej doświadczona i widać, że poważnie traktują swoją robotę.
Zdaje mi się, że dużo kłopotów jest wynikiem zaniedbań i lekceważenia zagrożeń, jakiś przesłanek.
9.21.2010
@Adam, wiem że to nie moja wina, ale…to mi jest głupio. Takie historie nie pozwalają się skupić na tym co trzeba, za to człowiek marnuje czas na szarpaninę.
9.21.2010
@Tomek Buszewski, ja mam Proste wpisane w kajet. Obserwuję Twojego bloga i ani razu nawet nic nie chrupnęło. Także na przyszłość biorę ten host pod uwagę:)
9.21.2010
@Andrzej, ja robię kopie auto, do tego dochodzą też ręczne. Problem w tym, że nie chcę ich trzaskać co godzinę;), bo bym był psycholem. W przypadku blogów/stron dopuszczających komentarze, jest już jednak pewien kłopot i ryzyko. No bo, puszczę posta co 2 dni i kopia. Ale komentarze lecą. Do tego dochodzą szkice, które piszę w wolnych chwilach i to też pewien kłopot.
I tak dobrze, że Warstwy to ani firmówka, ani nie sklep, bo utrata danych z jednego nawet dnia to byłby wielki ciężki klops. Chociaż, gdybym nie miał żadnych kopii i wszystko by poszło to bym chyba wykorkował.
9.21.2010
@Piotr Sajnog, dzięki za twój typ odnośnie hostingu. Wiem jedno. W przyszłości będę stawiał na polskie firmy, na serwery stojące u nas.
9.21.2010
@Adam – No to jestem psychol, co mi tam
Nie no, co godzinę to nie, ale kopię projektów robię dwa razy dziennie, a one sobie ładnie wędrują na inny serwer
9.22.2010
W OVH mam dostęp do kopii bazy z ostatniej nocy i z ostatniego tygodnia. Nigdy nie musiałam skorzystać.
9.22.2010
Jeśli wolno spytać, piszesz „plan trzeba przecież wykonać, a mamy tyły” czyli rozumiem że jest was kilku (co najmniej dwie osoby), wypowiadasz się w komentarzach tylko ty, jeśli dobrze zauważyłem. Zastanawia mnie czemu ma służyć warstwy.com? To znaczy jaki jest cel prowadzeni tej strony? Bo w to co jest napisane w „O nas” oczywiście nie wierzę – to znaczy może inaczej – nie zarzucam pisania nieprawdy, ale to co jest tam napisane, to nie jest jedyny powód i z pewnością nie najważniejszy.
9.22.2010
Prawdopodobnie Adam planuje nas czymś zaskoczyć, ew. po prostu zwraca się w imieniu [na razie] jednoosobowej redakcji. ;]
9.23.2010
@css3.pl Zawsze można uznać, iż „naszym celem jest dzielić się…” = autora i komentujących
.
9.24.2010
@css3.pl, traktuję użytkowników jako cześć zespołu. Publikowane na łamach Warstw teksty są mojego autorstwa. Planuję zbudowanie zespołu. Pisałem już o tym na Warstwach dwa razy. Warstwy to nie tylko ja, bo są osoby, które pomagają mi w różnych czynnościach np. przepisywanie niektórych materiałów. Moje teksty powstają zazwyczaj na kartkach, też mam kupę innych zajęć więc, jestem wdzięczny, że ktoś mi coś przepisze, a ja to potem jeszcze raz redaguję.
Tekstów na ogół nie powinno się pisać używając „ja, ja, ja, ja, ja”. Jak chcę wywołać dyskusję to też nie będę pisał tylko o sobie. Czasem używam też liczby mnogiej dlatego, że pisze się tak łatwiej, czasem nawet nie mogę tego zrobić, bo piszę rzeczy osobiste i muszę pisać na tyle sprytnie, żeby nie tracić klientów, albo żeby któremuś z nich coś głupiego do głowy nie przyszło. Choć i tak za wiele już powiedziałem.
Promocją zajmuję się sam, tzn. były plany i deklaracje innych osób, ale wiadomo jak to w życiu jest. Obiecanki cacanki, a jak przyjdzie co do czego to robić nie ma komu. Zanim powstały Warstwy też było grono osób z którymi miałem to tworzyć. I okazało się, że nie mogę na nich liczyć. Więc piszę sam i albo się to komuś podoba albo nie. Ja przynajmniej działam, tak jak się zdeklarowałem.
Jak widać nie emituję reklam, a mogę. Warstwy zbierają pochlebne opinie. Wkładam w to dużo serca, szczerości, siły i miłości. Jak tego nie dostrzegasz to jest mi przykro. Moja polityka, mój adres. Albo się to komuś podoba, albo nie.
Jeśli Warstwy nie służą niczemu to nie rozumiem po co się tu wypowiadasz? Czego się doszukujesz? Uważasz, że są jakimś występkiem podszyte? Jakie powody widzisz?
9.24.2010
@daiquiri, tak jak napisałem wcześniej Warstwy to ja, Wy i dwie bardzo serdeczne mi osoby, które mi pomagają np. z przepisywaniem tekstów, jeśli nie mam czasu. Nie chcą się ujawniać to ich sprawa, w końcu nie piszą tekstów. Gdyby pisali, to by byli stosownie podpisani.
Zasada jest taka, żeby strony nie zwać blogiem i uciekać od bloga. Gdybym chciał blogować to bym sobie pisał pod nazwiskiem. Ja zrobiłem sobie margines pod Magazyn Internetowy, ukrywając się za tytułem WARSTWY. Mam swój zamysł na przyszłość Warstw i albo mi to wyjdzie, albo nie.
W tej chwili na Warstwach jest wiele o freelancingu i kłopotach z klientami, bo taką miałem potrzebę. Chciałem wyeksponować ten temat. A wpisy są planowane z 2 miesięcznym wyprzedzeniem. O wszystkich tych sprawach pisałem w komentarzach i we wpisie z okazji 100 wpisu.
Warstwy zbierają pochlebne opinie w środowisku, ale nie moim zadaniem jest się chwalić. Ja wolę eksperymentować, szkolić swój warsztat, przygotowywać kolejne wpisy i mieć z tego satysfakcję.
9.24.2010
@Tomasz Kowalczyk, plany są, o części mówię głośno, część muszę przemilczeć, nie chcę zapeszać. Też mam wiele przeciwności, nic nie jest takie hop siup. Jak się nie uda to trudno. Życie.
Każdy wie, że realia polskie różnią się od światowych. Piszę po polsku, ciężej jest o reklamy, a ja byle czego nie wezmę. Światowe magazyny mogą sobie pozwolić na płacenie za artykuły, ja nie. Sam też robię to dla siebie i dla osób, które chcą to czytać i poświęcam swój czas, bo lubię pisać.
To wszystko.
Intencje mam szczere, chce dobrze i dziwię się, że ktoś może doszukiwać się w tym wszystkim drugiego dna.
9.24.2010
@Andrzej, wcale nie jesteś psychol. Ja to mówiłem pod kątem siebie, bo ja to mam zbyt wiele natręctw tego typu. Gdyby doszło mi jeszcze to jedno to by było bardzo źle:D Kopia rzecz święta. Ty robisz ją 2 razy dziennie, a i tak to może być jeszcze za mało. Wszystko zależy od tego jak szybko spływają nowe dane.
W każdym razie polecam wszystkim za wzór Twoją dbałość i szacunek do danych.
9.24.2010
@Helena, w ovh jest teraz promocja, z której skorzystałem na potrzeby innego serwisu, który przygotowuję. Kiedyś miałem tam darmowe konta do testów rozszerzeń i ogólnie przygotowywałem tam stronki na Joomla. Teraz mam szansę na to by przez rok testować ich usługi. Niestety w ramach tego nie mogę przenieść Warstw, ale spokojnie.
9.24.2010
@Adam – ale czemu miałbym się doszukiwać czegoś złego? Nigdzie też nie napisałem, że mi się warstwy nie podobają. Zdaje sobie sprawę, że poświęcasz temu serwisowi dużo czasu i energii, byłem ciekaw co Cię motywuje do tak ciężkiej pracy. Z resztą sam napisałeś, że masz zamysł na przyszłość w co ten serwis przekształcić, więc jednak jakiś cel – którego na razie nie zdradzasz – to ma.
9.24.2010
@css3.pl, spoko. Wiesz, ostatnio zdarzają się też ataki. Nie w komentarzach, bo ja się staram puszczać wszystko. Nie publikuję tylko spamu, albo komentarzy krajowych, ale takich, które nie mówią nic, a tylko promują coś tam.
Co do Twoich komentarzy to spoko. Ja się bardzo cieszę, że się tutaj wpisujesz, bo cenię sobie punkt widzenia każdego z Was. Podkreślam to tak często jak tylko mogę, że bardzo sobie cenię to, że odwiedzacie Warstwy, wpisujecie się. Dzięki temu wiem, że macie/mieliście podobne problemy np. odnośnie freelancerki, albo że macie pozytywne wrażenia. To też mi się podoba, dodaje wiary. Poza tym to te Wasze komentarze dodają mi kopa. To jest jakieś 60% motywacji. Wy mi ją dajecie. Nie ściemniam, jestem szczery.
Mam jeszcze o czym pisać. Może chwilowo nie ma nic z Joomla, WP, wpisów czysto obrazkowych raczej nie będzie, bo są serwisy, które zajmują się tylko tym, ja wolę tekst.
Słowem, na chwilę obecną powoli domykam dział freelancer, bo się trochę z tego syfu co we mnie siedział oczyściłem:) Nie bazuję tylko na moich doświadczeniach. Wpisy są wynikiem moich dyskusji z kumplami po fachu.
Wiem, że może Wam się nie podobać to, że czasem przemycam we wpisać coś z wątków społecznych, delikatnie psychologicznych, socjologicznych, czy filozoficznych. Ja zwyczajnie lubię sobie podumać, nawet jak to nie ma głębszego sensu.
Na dniach pojawi się np. zwięzły art o tym co sądzę o podpisywaniu lojalek, a może też wpaść wątek o Tygodniku Przekrój, który przeszedł metamorfozę. Także nie chcę się zamykać do pisania o tym samym.
Pojawiać się też będą wątki tzw. „rozluźniacie”. Zdaję sobie sprawę, że czasem dyskusje są smutne (ważne, że prawdziwe). Staram się potem puszczać coś przyjemniejszego, żebyśmy się nie podobijali:)
Mam pomysły, ale szczerze mówię, że nie mam szczęścia, do słownych i gotowych do poświęceń ludzi, pod kątem współpracy. Nawet jakby ktoś jeszcze tu pisał z mojego grona, to i tak by nie komentowali, bo by się im nie chciało.
Najbardziej sobie cenię to jak Wy zabieracie głos. Wszystko czytam, na wszystkie komentarze odpowiadam. Mogę powiedzieć, że to jest prawdziwie udane na Warstwach. Czyli, dyskusje są siłą. Ktoś mi nawet gdzieś bezczelnie napisał, że „wpis taki sobie, ale dyskusja ciekawa”. Tylko, że ja tak piszę wpisy, żebyście zabierali głos. I robię wszystko, żebyście nie czuli się zlekceważeni.
Oczywiście też mam obawy typu, praca mnie wyssie, stracę motywację i się zablokuje, nie znajdę siły na pisanie, a co to dopiero na komentowanie. No, ale nie ma co tam wróżyć, że będzie źle:)
9.24.2010
Ogólnie w serwisach/blogach komentarze są czasem ciekawsze niż wpisy, lubię czytać komentarze, bo to kilka punktów widzenia, a nie jeden i można się dowiedzieć ciekawych rzeczy. Wiele osób ma coś fajnego do powiedzenia, ale z jakiś powodów nie prowadzi własnego bloga i właśnie komentarze są miejscem gdzie mogą się wygadać. Fakt, że odpowiadasz na chyba każdy komentarz uważam za pozytywne.
Co do chęci, znam to, mało jest osób, które potrafią zakasać rękawy i coś zrobić, jednak większość prowadzi konsumpcyjny tryb życia.
9.26.2010
Nie martw się o nic Ziomuś. Rób swoje i nie patrz na nic i na nikogo. Pozdrawiam
9.29.2010
@Adam Majchrzak – Wiesz co? Pupa blada, jak to mówią. Podczas robienia backapu tygodniowego szlag mi trafił laptop + dwa dyski backupowe. Pięknie. Taka mała dygresja. NA szczęście są firmy odzyskujące dane, ale powiem Ci, że siedzenie na nowym lapie, ale bez jakichkolwiek swoich danych, to nie dla mnie. Aczkolwiek, smutno tak jakoś
9.29.2010
to się nazywa instynkt… nic, tylko pogratulować!
9.30.2010
@Andrzej, o ja pierdole! Aż takie straty?! Ja to bym się chyba kopytami nakrył, gdyby mnie spotkało aż tyle pecha za jednym razem.
Mam nadzieję, że wszystko odzyskałeś? (a przynajmniej większość).
9.30.2010
@Marcin Szumański, to był fuks. Przecież moją Dumę zniszczyli mi właśnie w ten sposób. Tylko tam nie miałem nawet dostępu do bazy danych, a jak mnie wyprosili z hostingu, to w takim tempie, że nie zdążyłem nawet wszystkiego z ftp skopiować, bo non stop wszystko się rozłączało.