22 rzeczy, które warto zrobić, gdy w pracy nie ma co robić
Co robimy w przypadku oczekiwania na decyzje, kiedy wyrobimy się przed czasem? Jakie czynności wtedy wykonujemy, by nie tracić czasu na bzdury? Oto lista 22 propozycji.
Jeśli udało nam się wyrobić przed czasem to pewnie towarzyszy nam entuzjazm do pójścia za ciosem. Jak nie polec z braku pomysłów?
1. Odświeżyć własne portfolio, sprawdzić czy linki do stron klientów działają.
2. Udoskonalić dokumenty tekstowe firmy.
3. Przeglądać strony konkurencji.
4. Przeanalizować to, w jaki sposób promują się firmy konkurencyjne.
5. Kontynuować pracę, albo zaplanować pracę nad projektem autorskim (firmowym).
6. Zająć się promocją firmy (własnej osoby) w internecie.
7. Przyjrzeć się rynkowi aplikacji i sprzętu.
8. Przeglądać strony z płatnymi zasobami (pędzlami, kształtami, ikonami), aby posiadać rozeznania w cenach, ofertach i wizualnie spamiętać rzeczy godne wykorzystania podczas realizowania projektów o niskim budżecie.
9. Zrobić porządek na dysku twardym.
10. Testować użytki jakie zebraliśmy na dysku twardym komputera.
11. Obdzwonić znajomych po fachu – teraz jest najlepszy czas na utrwalanie znajomości, odbieranie telefonów o charakterze towarzyskim.
12. Przeczytać artykuły, magazyny, książki jakie planowaliśmy przeczytać.
13. Ułożyć listę petard muzycznych, którymi będziemy się raczyć w zależności od towarzyszących nam nastrojów.
14. Ruszyć w teren z aparatem fotograficznym – poszukać tekstur.
15. Zakupić potrzebne nam zasoby.
16. Przyjrzeć się rynkowi szkoleń.
17. Podjąć próby nawiązania nowych kontaktów handlowych, albo znajomości po fachu (towarzyskich).
18. Rozbudować listę inspirujących nas rzeczy o kolejne wartościowe pozycje, które działają na nas w momentach zwątpienia, kryzysu, smutku. Każdy ma ulubione utwory, filmiki, klipy, cytaty, artykuły, do których powraca. Warto je ułożyć w ramach długiej listy.
19. Spróbować odpowiedzieć sobie na pytanie: Gdzie widzę się za 5 lat?
20. Wertować internet w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: W jakiego rodzaju usługach tkwi potencjał? W czym warto się sprawdzić? W co warto wejść? Czego wypada się uczyć? By spróbować wyczuć niszę, zapotrzebowanie i z optymizmem patrzeć w przyszłość.
21. Zastanowić się nad tym, co budzi nasze niepokoje, obawy w naszej pracy, w branży. Warto też pomyśleć nad tym, co budzi nasz podziw, co zrobiło na nas dobre wrażenie, kto i dlaczego nam imponuje…
22. Zespołowe dyskusje na tematy różne – od towarzyskich, po takie, podczas których każdy pracownik wypowie się o pracy i przedstawi pomysły na usprawnienie pracy.
Tak w wielkim skrócie przedstawia się lista zadań, które można (a nawet trzeba wykonywać), żeby uczciwie wykorzystywać czas przeznaczony na pracę.
Warto ją sobie przyswoić jak tabliczkę mnożenia. Warto ją poszerzać o kolejne punkty.
Jakieś propozycje?
fot. happy_serendipity
Powiązane artykuły:




24 komentarzy
5.9.2011
Zdrzemnąć się?
5.9.2011
Hmmm… a czy macie czas na nudę i potencjalną stratę czasu? Już za bardzo nie pamiętam co znaczy nudzić się
A tak zupełnie serio to świetnie w takich momentach sprawdza się coś na kształt todo list którą warto sobie stworzyć i systematycznie dopisywać do niej wszelkiego rodzaju pomysły i działania na które z reguły nie ma czasu.
Na właśnie takiej liście pewnie się znajdzie znajdzie większość z punktów które wypisałeś, ale w chwili nudy najczęściej nie pamiętamy o tych pomysłach i taka lista przychodzi z pomocą.
Świetnie do tego sprawdzają się dokumenty google.. zawsze dostępne i czasem nawet w pociągu w chwili nudy można zerknąć i zabrać się do wyklikiwania czegoś na co się wcześniej nie miało czasu.
Demotywującym może być fakt tego że takie listy dużo szybciej rosną niż się zmniejszają – przynajmniej w moim przypadku.
5.9.2011
@scanner, hehehe. Wiedziałem, że drzemka musi tu paść. A proszę Cię bardzo:)
5.9.2011
@SPL, masz racje. Takie listy w zastraszającym tempie się rozrastają i zaczynają człowieka przerastać. Jest dokładnie tak jak napisałeś. Wybrałem punkty na wypełnianie których przeważnie nie ma czasu, a wypełniać je wypada. Starałem się też wybrać takie rzeczy, których wykonywanie trzeba powtarzać. Taka pętla, mrówcza praca, czasem syzyfowa;)
5.9.2011
Dokładnie…
…niestety my TFÓRCY mamy taką nieciekawą przypadłość że zdecydowanie łatwiej nam przychodzi tworzenie nowych rzeczy – mamy uczucie postępu i nowej zabawy, niż naprawianie/poprawianie tego co już mamy.
Przecież zdecydowanie lepiej brzmi:
„Zrobiłem/-iśmy nową animację stosując takie to a takie nowatorskie techniki.”
..niż:
Poprawiłem/-iśmy opis projektu na stronie i przesunęliśmy logo strony o 5 px w lewo.
Tak to już niestety bywa.
5.9.2011
@SPL, z tym poprawianiem to też trafiłeś:) Kiedyś pisałem o tym, by nie przekreślać starych projektów, bo z czasem nabierają one nowego znaczenia. Podałeś więc pomysł na kolejny punkt, który można wciągnąć na listę. Powrócić do tematów rozpoczętych. Mogą to być jakieś własne inicjatywy, których realizację przekładamy z racji na towarzyszące nam obowiązki:)
5.9.2011
23. Flirt z sekretarką
5.10.2011
Dobra lista. Prawda jest taka, że na etacie (jeśli tylko jest to możliwe) to się ściemnia. Wiesz o co chodzi. Gadają, że pracujemy dużo, bo dużo jest ściemy.
Za to w pracy na własny rachunek bardziej dba się o wypełnianie punktów z listy. I faktycznie tak jak powiedziano wcześniej te listy prędzej się rozwijają niż kurczą.
Niektóre z tych punktów są takie mozolne… np. promocja, katalogowanie itp.
Szczerze, to za bardzo nie wiem co bym do tej listy dopisał… hmm… może archiwizację danych, może przeinstalowanie systemu…
5.11.2011
@Scannerowi flaszke!
zdrzemnąć się najlepsza opcja
nie zawsze możliwa ale najlepsza – szczególnie jak ktoś etat + freelance łączy
a co do wpisu – zacnie opisane
tylko trzeba tez pamietac ze nie na wszystkie rzeczy praca jest najlepszym miejscem do ich robienia
5.11.2011
@dayv, na drzemkę w pracy na etacie jest dobry patent.
Sposób na długopis, sprawdzony przeze mnie
Opis patentu:
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100312/SWIAT/227559524
5.12.2011
Czytam Twoje wpisy od dłuższego czasu, ale ten szczerze mnie rozbawił.
Szczególnie punkt 13., bo akurat jestem na etapie zbierania petard dubstepowych, które działają na mnie lepiej niż trzy kawy. Tyle, że po pracy z taką muzyką w tle trudno rozróżnić doniczkę od kota.
Dołożyłbym jeszcze jeden punkt, czyli szukanie inspiracji z kieliszkiem w ręce, ale trzeba uważać, bo wtedy wszystkie pomysły wydają się najlepsze.
5.13.2011
Wow, aż mi głupio, że tyle produktywnych rzeczy można zrobić
ja w tych niezwykle rzadkich momentach spokoju odpalam starcrafta
5.13.2011
Zrób porządek w ulubionych i w RSS albo gin. Kolejny punkt jako warto załączyć do listy. Właśnie to ogarniam.
5.16.2011
@deryl, hehehe, ja też ostatnio czyściłem zakładkę z subskrypcjami, bo miałem tam trochę stron, które utkwiły w martwym punkcie w 2009 roku. A tak poza tym mam nowe rozwiązanie do czytania RSS’ów. Jeśli się sprawdzi to wpadnie do posta o appsach, bo taki przewiduję:)
5.16.2011
@jahoo, a wiesz. Jak siedzi się na własnym to bardziej się dba o wszystkie zapisane powyżej kwestie. Na etacie, to człowiek raczej próbuje się od nadmiaru obowiązków wykręcać. Z doświadczenia wiem, że przesadna dbałość o czyiś interes wnosi tyle dobrego co złego. Za tym wszystkim mogą pojawiać się negatywne emocje związane z poczuciem wykorzystywania, nieproporcjonalnie rozkładanych obowiązków pomiędzy pracownikami. Poza tym rzadko kiedy ktoś tego rodzaju zaangażowanie docenia.
5.16.2011
@PanKamil, rozbawił Cię, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu, czy w złym?
Jeśli chodzi o petardy muzyczne, to warto takim arsenałem dysponować, nie powiem, że nie. Czasem lepiej skutkują dźwięki, czasem kawa;)
5.16.2011
@jask, flirtu z sekretarką nie umieściłem na liście, bo liczyłem na to, że jak tam tego rodzaju zadania nie umieszczę, to nikt się nie domyśli i nie będę miał konkurencji w tej materii;)
Drzemka, sposób na długopis jest super:) Będę o tym pamiętać i przetestuję na własnej skórze.
5.16.2011
@dayv, obiecałem, że spróbuję się przespać na robocie, ale szczerze góra raz na kilka lat udaje mi się usnąć w dzień. Cholera, nie wiem jak Wy to robicie. Napiszcie mi jakiegoś tutoriala usypiającego, albo coś w tym stylu;)
5.16.2011
@deryl, ja jak mam zryw i dobrze mi idzie to nie myślę o rozluźnieniu atmosfery, tylko korzystam z dobrych wiatrów i zabieram się za czynności wspomniane. Jeśli akurat pracuję na swoim. Na etacie to trochę markuję;) chociaż i tak coś tam zawsze dodatkowo robię, bo jestem za dobry człowiek;)
5.18.2011
hehe tutorial jest krótki
przyjdź do pracy prosto z imprezy [grubej imprezy]
uwierz mi że zaśniesz i sam nie bedziesz wiedzial kiedy zasnales
5.19.2011
@dayv, z imprezy? Aaa, to wszystko się wyjaśniło. Nie zasypiam w dzień, bo nie piję alkoholu;)
5.27.2011
a to nie musisz pić ;D ale jak nie będziesz spał to będziesz tak wykończony, że sam z siebie padniesz
6.14.2011
Super wpis. Dzięki wielkie, przyda mi się na 100 %. Taka lista od razu otwiera oczy na wiele aspektów umożliwiających pracę nawet wtedy kiedy się nie chce
6.28.2011
@Konrad, jak się robi na własny rachunek to bardziej się chce. Dzięki Wam za to, że dobrze przyjęliście ten temat. Nie spodziewałem się tego.