Freelancer zmyka na etat z nadzieją, że uda mu się lepiej zaspokoić poniżej wymienione i rozpisane potrzeby.



1. Freelancer i potrzeba odpoczynku

Może wynikać z chęci zajmowania się wyłącznie projektowaniem, z chęci zrzucenia z barków reszty towarzyszących zleceniom zadań.

2. Freelancerowi potrzeba odmiany

Może wynikać z chęci podlegania, bo nie każdy ma predyspozycje do rządzenia, podejmowania decyzji. Może też wynikać ze znudzenia obecnym trybem pracy, czyli z potrzeby znalezienia się między ludźmi, w innym miejscu.

3. Wolny strzelec potrzebuje przewartościowania

Pamięć ludzka jest zawodna, emocje są ulotne. Człowiek to istota marudna i niewdzięczna. Poza tym do obecnych czasów słabo pasuje powiedzenie „ciesz się tym co masz”.

Przejście na etat ma uwypuklić różnice, odświeżyć pamięć o tym czym jest niezależność, która potrafi dać w kość, której znaczenie ma się zacząć odkrywać powtórnie właśnie dzięki przejściu na etat. Czasem trzeba brutalnego kopniaka, straty czegoś, by to docenić.

Na etacie niezależność może przestać być postrzegana negatywnie i zacząć być widziana prawie tak jak na początku ścieżki, czyli pozytywnie chociaż bardziej dojrzale.

4. Potrzeba oddzielenia czasu pracy od czasu wolnego

Ruchomy czas pracy trzeba trzymać w ryzach. Inaczej prędko można dołączyć do osób narzekających na to, że nie mają czasu dla siebie, nie mają czasu na nic i stać się niesłownym na gruncie relacji rodzinnych, partnerskich, towarzyskich, bo przeważnie to ich kosztem odbywa się zabawa we własny biznes.

5. Potrzeba oceny i rywalizacji

Pracując dla siebie, będąc szefem nie ma się fizycznej możliwości awansu, bycia prymusem w oczach szafa itd.

6. Potrzeba wiary

Czasem okazuje się że to, że samemu w coś wierzymy przestaje być wystarczające i stopniowo przestaje mieć to sens. Potrzeba zasilacza, trzeba się czymś podpierać i posiłkować, by dalej się w czymś odnajdywać.

Zaczyna się poszukiwać dróg wyjścia, źródeł z których można czerpać motywację, potrzeba nowych przekonań, które mogą dać ludzie myślący podobnie, mający podobne marzenia i cele.

7. Potrzeba wiedzy

Zaradności życiowej nie uczy się w szkołach i prawdziwych jej tajników nie znajdzie się w e-bookach. Trzeba w tym być od środka, obserwować i filtrować. A między ludźmi człowiek uczy się szybciej, ma szansę podpytywać. Co? Np. to w jaki sposób, ktoś potrafi pozyskiwać klientów w postaci wielkich, dobrze znanych marek.

Nabywanie wiedzy to także weryfikacja tego co wiemy, zderzanie rzeczywistości biura freelancera z etatowym biurkiem i wyciąganie wniosków na temat tego w czym jesteśmy lepsi a w czym gorsi.

8. Potrzeba dojrzewania

Etat może tu służyć za sposób na przetrzymanie wyrażające się w bezpieczeństwie finansowym, którego freelancer nie był w stanie zapewnić sobie w pracy na własny koszt, w danym czasie. Może być sposobem na skupienie się nad podwyższaniu swoich umiejętności w sferach, w których nie radził sobie zbyt dobrze.

fot. DepositPhotos

Powiązane artykuły:

  1. Freelancer rusza na etat zabierając nawyki
  2. Freelancer kompletuje znajomości i zespół
  3. Freelancer tańszy od firmy
  4. Ile czasu dziennie spędzasz przed komputerem?
  5. Freelancer i rozmowy nie na telefon