Graficzne Q&A
Subiektywne spojrzenie na grafikę reklamową i pracę grafika komputerowego w pytaniach i odpowiedziach.
Czy grafik potrafi posługiwać się Photoshopem?
Popularnym zabiegiem jest pokazywanie w CV skali umiejętności obsługi Photoshopa i innego softu za pomocą grafik. W rzeczywistości ciężko jest trafić na osoby, które powiedzą, że znają Photoshopa jak własną kieszeń. I one wiedzą co mówią, bo nikt nie zna możliwości własnej wyobraźni.
Czemu graficy narzekają skoro bawią się kolorkami?
Praca grafika wymaga wyobraźni dziecka. Dziecko nie zdaje sobie sprawy z wielu zagrożeń. Użycie wyobraźni wymaga otwarcia się na emocje by skorzystać z wrażliwości. Udział wrażliwości podczas walki towarzyszącej zleceniom to podejmowanie rękawic bez gardy i przyjmowanie ciosów negatywnych przekonań. Jak to się ma do biznesowego chłodu, do niepodejmowania działań w interesach pod wpływem emocji i uczuć? Serce gra pierwsze skrzypce. Rozum jest w plecy.
Czy autorem tej grafiki jest M czy K?
Im bardziej amatorskiego poziomu są prace graficzne, tym łatwiej jest zauważyć to, czy są stworzone przez faceta, czy przez kobietę. Profesjonalne projekty pozbawione są płci?
A pamiętasz jeszcze co myślałeś o reklamach?
W okresie młodzieńczego buntu reklamy były wciskaniem ciemnoty. Teraz to mało tego, że się je tworzy, to jeszcze samemu się na nie człowiek nabiera (chociaż zna ich sztuczki od kuchni). Człowiek się sprzedał i podurniał.
Czego brakuje polskim stronom www?
Mamy w kraju od groma utalentowanych ilustratorów, speców od grafiki wektorowej, ale nie potrafimy wykorzystać ich potencjału w projektowaniu stron internetowych. Dlatego w polskiej sieci tak mało jest wektorowych charakterów serwisów, maskotek stron www. Nie bądźmy tacy nadęci. Wielu z nas i wielu z odbiorców internetu przechowuje ulubioną zabawkę z dzieciństwa aż po grób.
Czemu graficy są inni?
A czy ktoś normalny wkładałby serce w projektowanie opakowań dobrze wiedząc, że większość z nich ląduje w śmieciach chwilę po nabiciu produktów na kasę w handlu detalicznym? Z tego miejsca należy wycałować wszystkich koneserów kolekcjonujących pudełka, puszki i papierki po cukierkach.
fot. poptech2006
Powiązane artykuły:




7 komentarzy
9.29.2011
Bardzo ciekawe spostrzeżenia. W twoim stylu. Bardzo mi się podoba wątek o zaprzedaniu. Może teraz młodzi ludzie tak tego nie odczuwają, ale ten kto ma porównanie, kto przeżył młodość tuż po transformacji ustroju, ten wie o czym mowa.
Reszta refleksji też mi się podoba. Są… uduchowione… Piona.
9.29.2011
Swoją drogą mam wymyślona postać dla mojej firmy. Tak się chwalę, ale za jakiś czas może mi się uda ją ożywić przy pomocy jakiegoś zdolnego rysownika. Na razie niestety inne priorytety.
10.1.2011
@deryl, różne rzeczy chodzą mi po głowie. Mam swoje fazy, trzeba to zrozumieć. Sam też byłem zbuntowany za czasów młodości. Do dziś mam dystans do całej tej marketingowej otoczki. W każdym razie wkurzam się kiedy daję się nabrać na jakąś chybioną reklamę, jak ulegam złudzeniom.
10.1.2011
@Piotr Nasze Ulotki, jak będzie ożywiona to daj znać. Chętnie spojrzę. Myślę, że to dobry pomysł.
Tymczasem powodzenia w realizacji wszystkich planów. Niech Ci się szczęści.
10.2.2011
Jak na razie to dalekie plany, ale są. Póki co proza życia, masa tematów, kopanie się z różnymi firmami itd.
Nie dziękuje…
10.4.2011
@Piotr Nasze Ulotki, to życzę Ci mniej tej całej kopaniny z firmami, bo to zabija chęci do pracy:)
10.4.2011
Dziś poszedł pierwszy poważniejszy monit… spodziewam się odpowiedzi do końca tygodnia. To prawda kopanina odbiera chęci do pracy, tyle że jestem mocno zdeterminowany by w końcu odpalić wszystko co chcę więc musi być dobrze.