Inspirujące zapachy i dźwięki
Fan motoryzacji lubi wsłuchiwać się w pracę silnika. Piwosz potrzebuje nieskazitelnej ciszy w momencie ściągania kapsla.
Inspirujące dźwięki
Otacza nas mnóstwo inspirujących dźwięków, na które jesteśmy mniej lub bardziej wyczuleni. Oto niektóre z nich.
Wsłuchiwanie się w mamrot dziecka, kiedy oczekujemy na to jakie będzie jego pierwsze słowo (powie mama, czy tata?).
Trzask chrustu w ognisku.
Kołyszący szum morza.
Trzask pęcherzyków folii bąbelkowej.
Trzeszczenie starych schodów drewnianych.
Skwierczenie grillowanych kiełbas.
Chrupanie śniegu pod stopami w bezwietrzny zimowy wieczór.
Trzask chrustu pod stopami w lesie.
Śpiew ptaków i przygrywanie świerszczy.
Niezbyt intensywne bębnienie kropli deszczu o parapet nocą.
Szmer płyty winylowej.
Brzęknięcia szklanek, kiedy wrzuca się do nich kostki lodu.
Dźwięk towarzyszący kartkowaniu ulubionych pism i książek.
Suwaki (w specyficznych sytuacjach).
Chrupanie skórzanych mebli, butów skórzanych.
Dźwięk jaki powstaje w momencie, gdy piłka od kosza otrze się o siatkę.
Plusk wody, kiedy wrzucamy do niej kamienie.
Ekscytująca praca kserokopiarki, drukarki i terminali.
Dźwięki sprzętu kuchennego sygnalizujące, że szybkie żarcie jest już gotowe.
Dźwięk po wciśnięciu spustu aparatu na kliszę.
Mniej standardowe, ale ekscytujące wydają: łożyska w obracających się kółkach deskorolki, kulka grzechocząca w puszcze sprayu.
A ty? Masz jakieś swoje, nietuzinkowe, tutaj nie wymienione?
Inspirujące zapachy
To co standardowo przyjemne w powonieniu wymienić prościej. Może dzieje się tak dlatego, że potrzebujemy czujności węchu, by stwierdzić świeżość tego, co spożywamy?
Już wiemy, że pachnie nam to, co jemy. Pachną nam też kwiaty, perfumy i środki czystości.
Nie wierzę, że są fani sportów motorowych, którzy nie lubią zapachu jaki unosi się z torów podczas meczów żużlowych. Mam kumpli, którzy lubią zapach smarów i benzyny.
Na mojej liście ulubionych zapachów znajdują się:
Powietrze po ulewie.
Zapach lasu.
Zapach ziemniaków z ogniska.
Nie nad każdą fabryką unosi się smród. W Toruniu jest fabryka płatków kukurydzianych, fabryka pierników. Starczy przejść się obok piekarni, aby nabrać apetytu.
Zapach niektórych gazet.
Zapach pasty do butów (tej w puszce).
Podasz mi swoje?
fot.flequi’s
Powiązane artykuły:




9 komentarzy
9.29.2011
Fajny temat, działa na wyobraźnię. Podobają mi się suwaki;) Jakie dźwięki mnie inspirują? Szum liści na wietrze, trzepotanie flag. Takie przychodzą mi do głowy.
A zapachy. Może to wstydliwe, ale lubię zapach rozpuszczalnika:), którym czyszczę łapska jak mi przychodzi coś odmalować.
9.29.2011
Może nie o inspiracji, ale wpadanie w pewnie trans. Strasznie na mnie działały dźwięki z maszyn drukarskich. Wpadałem w pewien trans, a jeszcze jak zadrukowywane były grube gramatury to już w ogóle. Taka maszyna wydaje z siebie tyle rytmicznych dźwięków, że gdzieś się w człowieku jakieś pierwotne instynkty odzywają się. Przy tych dźwiękach miałem często tak, że zaczynałem dostukiwać jakieś dźwięki i patrzeć się otępiale w monitor.
9.29.2011
Hmm z moich ulubionych zapachow to zapach Subway’a jak sie przechodzi obok, zapach spalin motoru- dwusuwa, zapach w samochodzie zaraz po kupnie,
10.1.2011
@Maci’ek, generalnie wiele nowych rzeczy ma fajny zapach. Nawet bawełniany t-shirt ledwo co odpakowany. Co do twoich ulubionych zapachów to faktycznie są one inspirujące:)
10.1.2011
@deryl, o rozpuszczalniku miałem wspomnieć, ale nie chciałem wyjść na ćpuna;) Generalnie to ja tą listę skróciłem. Myślę, że to fajny klimat.
Szum liści lubię, chociaż nienawidzę silnego wiatru i jego gwizdów.
10.1.2011
@Piotr Nasze Ulotki, ja niestety tego nie doświadczyłem na sobie. Chociaż zdarzało mi się bywać w drukarniach i faktycznie są to ekscytujące dźwięki. W praca tych maszyn to serce każdej drukarni.
10.2.2011
To prawda. Niestety w naszym kraju takie drukarnie gdzie cały czas maszyny chodzą, nie często się spotyka. Jeszcze rzadziej takie gdzie wszystko chodzi jak należy.
10.4.2011
@Piotr Nasze Ulotki, nie jestem specem ale zauważyłem, że małe drukarnie bardzo się starają, są bardzo dokładne i przykładne. W dużych to jest taśmociąg. Ale to tylko moja opinia, bazuję tylko na porównaniu kilku miejsc w jakich bywałem.
10.4.2011
Naprawdę nie ma reguły. Ze swojej strony powiem tak, że najbardziej zależy tym średniakom. bo nie chcą spadać niżej pod względem ekonomicznym i mają parcie na rozwój. I w sumie ciężko jest powiedzieć komu tak naprawdę zależy. Wydaje mi się, że to ludzie stanowią o tym jak jest w danej maszynowni.
Prawda jest taka, że duże zakłady nie wchodzą w sieczkę, natomiast małe bardzo chętnie niestety często odbija się to na jakości.