<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>warstwy.com &#187; Bez kategorii</title>
	<atom:link href="http://warstwy.com/category/bez-kategorii/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://warstwy.com</link>
	<description>Inspiracje, design, praca w branży reklamowej. Blog dla freelancerów i osób pracujących w agencjach reklamowych. Piszemy o relacjach z klientami, czerpaniu radości z pracy i o problemach naszej branży.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 06 Jan 2012 10:26:03 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Rzetelne firmy, ich produkty i usługi</title>
		<link>http://warstwy.com/2011/05/23/rzetelne-firmy-ich-produkty-i-uslugi/</link>
		<comments>http://warstwy.com/2011/05/23/rzetelne-firmy-ich-produkty-i-uslugi/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 May 2011 07:38:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam Majchrzak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[dobre produkty]]></category>
		<category><![CDATA[gwarancja]]></category>
		<category><![CDATA[polecane produkty]]></category>
		<category><![CDATA[porządni usługowawcy]]></category>
		<category><![CDATA[rzetelne firmy]]></category>
		<category><![CDATA[serwis]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://warstwy.com/?p=4842</guid>
		<description><![CDATA[Pod jednym z artykułów pojawiło się kilka opinii odnośnie firm, sprzętu, serwisu. Na życzenie @jaska zdecydowałem się na utworzenie odrębnego tematu, który (mam nadzieję) okaże się pożyteczny dla nas wszystkich. Powiedzcie, produkty i podzespoły jakich firm cenicie sobie najbardziej? Na zakup produktów jakich firm decydujecie się ponownie i są to zakupy (jak zawsze) trafione? Na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="tweetmeme_button" style="float: right; margin-left: 10px;">
			<a href="http://api.tweetmeme.com/share?url=http%3A%2F%2Fwarstwy.com%2F2011%2F05%2F23%2Frzetelne-firmy-ich-produkty-i-uslugi%2F"><br />
				<img src="http://api.tweetmeme.com/imagebutton.gif?url=http%3A%2F%2Fwarstwy.com%2F2011%2F05%2F23%2Frzetelne-firmy-ich-produkty-i-uslugi%2F&amp;style=normal&amp;b=2" height="61" width="50" /><br />
			</a>
		</div>
<p>Pod jednym z artykułów pojawiło się kilka opinii odnośnie firm, sprzętu, serwisu. Na życzenie @jaska zdecydowałem się na utworzenie odrębnego tematu, który (mam nadzieję) okaże się pożyteczny dla nas wszystkich.<span id="more-4842"></span></p>
<p><strong>Powiedzcie, produkty i podzespoły jakich firm cenicie sobie najbardziej? Na zakup produktów jakich firm decydujecie się ponownie i są to zakupy (jak zawsze) trafione?</strong></p>
<p>Na Facebooku pytałem ostatnio o poradę użytkowników na temat niezawodzących usługodawców internetu. Nie będę tych opinii przyklejał, kto chce to je odnajdzie na moim profilu.</p>
<p>Pozwolę sobie za to wciągnąć 3 opinie użytkowników dotyczące sprzętu jakie pojawiły się pod artykułem o tytule „<a title="Freelancer i kwota zabezpieczeń" href="http://warstwy.com/2011/05/01/freelancer-i-kwota-zabezpieczen/" target="_blank">Freelancer i kwota zabezpieczeń</a>”:</p>
<blockquote><p>Co do komputera, rekomenduję po prostu zakup porządnego <strong>DELLa</strong> z gwarancją Door2Door. Panowie serwisanci z <strong>DELLa</strong> w ciągu 24h od zgłoszenia problemu  przyjeżdżają z wszystkimi niezbędnymi częściami i wymieniają je w ciągu  godziny na miejscu. &#8211; <em>@Piotr J. Synowiec</em></p>
<p>Ja miałam problem z monitorem od <strong>HP</strong>, podobna rewelacja. Na drugi dzień  od telefonicznego zgłoszenia kurier przywiózł mi nowy, a mnie poproszono  o odesłanie tego wadliwego. Oczywiście na koszt <strong>HP</strong> – przyjechał kurier i  zabrał sprzęt. &#8211; <em>@Daiquiri</em></p>
<p><strong>Logitech</strong> – rewelacyjna pomoc techniczna, za darmo wysłali mi odbiornik do MX Revolution. &#8211; <em>@jask</em></p></blockquote>
<p>Aby temat nie rozjechał się nam na wszelkie strony poniżej umieszczam w punktach to co krąży wokoło naszej branży:</p>
<p>1. Komputery i podzespoły<br />
2. Inna elektronika np. aparaty fotograficzne<br />
3. Laptopy, tablety, e-czytniki<br />
4. Smartfon<br />
5. Usługodawca internetu<br />
6. Usługodawca telefonii komórkowej<br />
7. Theme Cluby, małe firmy z płatnymi zasobami graficznymi<br />
8. Tani (budżetowy) sprzęt, który się sprawdził, nie zawodzi</p>
<p>Jako, że temat jest dość nośny i zachęca do spamowania, od razu mówię, że komentarze są moderowane  i wszelkie opinie w formie tekstów marketingowych będą lądowały w koszu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://warstwy.com/2011/05/23/rzetelne-firmy-ich-produkty-i-uslugi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>17</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co na to Chuck?</title>
		<link>http://warstwy.com/2011/03/21/co-na-to-chuck/</link>
		<comments>http://warstwy.com/2011/03/21/co-na-to-chuck/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Mar 2011 11:50:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam Majchrzak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[chuck norris]]></category>
		<category><![CDATA[dla relaksu]]></category>
		<category><![CDATA[do śmiechu]]></category>
		<category><![CDATA[dowcip]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[na luzie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://warstwy.com/?p=4421</guid>
		<description><![CDATA[Wirtualne karmienie rybek i przycisk FB Like, słuchanie dosów, wirtualny haj dla mas. To wszystko z półobrotu ma na jeden raz, Norris Chuck, co ma czarny pas. 1. Mówią, że w życiu Chucka nie ma wodotrysków, ci co w rubryce dokonań mają lorem ipsum. 2. Nagie pięści Chucka rozbiły tyle cegieł, że można by z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="tweetmeme_button" style="float: right; margin-left: 10px;">
			<a href="http://api.tweetmeme.com/share?url=http%3A%2F%2Fwarstwy.com%2F2011%2F03%2F21%2Fco-na-to-chuck%2F"><br />
				<img src="http://api.tweetmeme.com/imagebutton.gif?url=http%3A%2F%2Fwarstwy.com%2F2011%2F03%2F21%2Fco-na-to-chuck%2F&amp;style=normal&amp;b=2" height="61" width="50" /><br />
			</a>
		</div>
<p>Wirtualne karmienie rybek i przycisk FB Like, słuchanie dosów, wirtualny haj dla mas. To wszystko z półobrotu ma na jeden raz, Norris Chuck, co ma czarny pas.</p>
<p><span id="more-4421"></span><br />
<br /></br><br /></br><br />
1. Mówią, że w życiu Chucka nie ma wodotrysków, ci co w rubryce dokonań mają <em>lorem ipsum</em>.</p>
<p>2. Nagie pięści Chucka rozbiły tyle cegieł, że można by z nich pobudować osiedle. <em>Świat wirtualny</em> jest tym właśnie osiedlem.</p>
<p>3. <em>Photoshop </em>powstał, bo złoczyńcy, których dosięgały kopniaki Norrisa też musieli wyglądać jak ludzie. Przynajmniej na zdjęciach w kryminalnych kartotekach.</p>
<p>4. Chuck Norris raz na zawsze rozstrzygnął spór między zwolennikami <em>Maców i Pecetów</em>. Ogłosił, że to on jest najlepszy. I jedni i drudzy nagrodzili go gromkimi brawami.</p>
<p>5. Tylko Chuck Norris potrafi odebrać pocztę <em>e-mail</em> z dowolnej skrzynki na listy tradycyjne.</p>
<p>6. Chuck Norris + <em>Comic Sans</em> = Pełen Lans.</p>
<p>7. Wszyscy myślą, że na belce nagłówkowej <em>Twittera</em> jest ptaszek. Błąd! To wyrwa po ptaszku, któremu Chuck zwrócił wolność.</p>
<p>8. Użytkownicy chodzą po rozum do <em>Google</em>. Chuck Norris chodzi po rozum do głowy.</p>
<p>9. <em>Anonimowy net krytykant</em> jest jak cień, który w walce z Chuckiem z ciosów się wyprztykał.</p>
<p>10. Jak skutecznie ściągać <em>należności</em>?</p>
<p>- Nazwać firmę .exe Kutor.</p>
<p>- W zakładce &#8222;O firmie&#8221; podać, że jest się projektującym prawnikiem.</p>
<p>- Pozyskać klientów strategicznych takich jak Steven Seagal i Boguś Linda (żeby mieć tzw. plecy &#8211; to dla tych, co prawo mają za nic).</p>
<p>- Jeśli <em>projektowało się</em> dla Chucka Norrisa to pod żadnym pozorem nie można się wygadać. Inaczej i klienci uczciwi, i cwaniacy będą płacić przed czasem, nie będą zgłaszać zastrzeżeń i nie będą mieć żadnych wymagań. Brzmi pięknie? Niby. Najpierw muszą mieć na tyle odwagi, by chwycić za telefon i zadzwonić do nas z zapytaniem o współpracę.</p>
<p>- Należy też unikać <a href="http://www.youtube.com/watch?v=fFfEprt78zY">chupa chucka</a>.</p>
<p><em>fot. <a href="http://www.flickr.com/photos/liveriga/5427919139/" target="_blank">liveriga</a></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://warstwy.com/2011/03/21/co-na-to-chuck/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przywiązanie do marki i produkty bez logo</title>
		<link>http://warstwy.com/2010/10/02/przywiazanie-do-marki-i-produkty-bez-logo/</link>
		<comments>http://warstwy.com/2010/10/02/przywiazanie-do-marki-i-produkty-bez-logo/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 02 Oct 2010 11:54:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam Majchrzak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[firma]]></category>
		<category><![CDATA[handel]]></category>
		<category><![CDATA[logo]]></category>
		<category><![CDATA[marka]]></category>
		<category><![CDATA[opakowania]]></category>
		<category><![CDATA[popyt]]></category>
		<category><![CDATA[prl]]></category>
		<category><![CDATA[produkt]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[sentyment]]></category>
		<category><![CDATA[sprzedaż]]></category>
		<category><![CDATA[towar]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://warstwy.com/?p=3292</guid>
		<description><![CDATA[Pewnego razu zupełnie nieświadomie zrobiłem pewien skromny eksperyment. Złożyłem  rodzinną wizytę osobie w podeszłym wieku. Miałem przy sobie dwa kremy. Nivea i drugi o wiele droższy. Osoba z rodziny miała wybór jednego z nich. Zanim przeczytacie dalej, zgadnijcie. Który został wybrany? Ludzie się przyzwyczajają Po powrocie do domu zacząłem się zastanawiać dlaczego padło na krem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="tweetmeme_button" style="float: right; margin-left: 10px;">
			<a href="http://api.tweetmeme.com/share?url=http%3A%2F%2Fwarstwy.com%2F2010%2F10%2F02%2Fprzywiazanie-do-marki-i-produkty-bez-logo%2F"><br />
				<img src="http://api.tweetmeme.com/imagebutton.gif?url=http%3A%2F%2Fwarstwy.com%2F2010%2F10%2F02%2Fprzywiazanie-do-marki-i-produkty-bez-logo%2F&amp;style=normal&amp;b=2" height="61" width="50" /><br />
			</a>
		</div>
<p>Pewnego razu zupełnie nieświadomie zrobiłem pewien skromny eksperyment. Złożyłem  rodzinną wizytę osobie w podeszłym wieku. Miałem przy sobie dwa kremy. Nivea i drugi o wiele droższy. Osoba z rodziny miała wybór jednego z nich. Zanim przeczytacie dalej, zgadnijcie. Który został wybrany?<span id="more-3292"></span></p>
<h2>Ludzie się przyzwyczajają</h2>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-3299" title="nivea" src="http://warstwy.com/wp-content/uploads/2010/10/nivea.jpg" alt="nivea" width="550" height="367" /></p>
<p>Po powrocie do domu zacząłem się zastanawiać <strong>dlaczego padło na krem Nivea</strong>. Mi również produkty tej marki towarzyszą przez całe życie, uważam je za dobre, w każdym razie czego facetowi więcej trzeba?</p>
<p>Z chęcią podarowałbym krem dużo droższy, właściwie i tak miał zostać i został podarowany. Wciąż jednak głowiłem się nad tym, czemu Nivea miał takie wzięcie?</p>
<p><strong>Zwaliłem to na komunę, na to, że pewnie w tamtych czasach trzeba się było za nim nachodzić, wystać za nim. Był więc na wagę złota. </strong>(Z drugiej strony skoro ludzie mieli na półkach sklepowych tylko ten ocet, to czemu nie mają w sobie ciągoty odbijania sobie?).<strong><br />
</strong></p>
<p>Przyszło mi też na myśl, że <strong>ludzie starzy popadają w schematy, rzadziej są skłonni testować nowinki rynkowe, są mniej ciekawscy świata, mniej im do szczęścia potrzeba</strong>.</p>
<p><em>Ostatnio zauważyłem, że na Facebooku istnieje <strong>grupa fanów Vibovitu</strong>. I dopadł mnie atak ślinotoku&#8230;</em></p>
<h2>Vibovit. Emocje, wspomnienia, sentymenty</h2>
<p>Jestem pewny, że <strong>gdyby ktoś postawił mi na linii wzroku kartonik z saszetkami tego proszku, to ja bym to pudełko rozszarpał jak jakaś bestia. Wyprułbym saszetki, naślinione palce zanurzył w proszku i do buzi i do buzi. Wiem, że bym przedawkował, dostał wysypki, a nawet nie pamiętam, czy ten Vibovit jest smaczny. Kiedyś był, a ja bym pałaszował to kiedyś. Całe moje dzieciństwo bym zjadał</strong>!</p>
<p>Przecież <strong>w Vibovicie jest wszystko co najlepsze w chorobie</strong>! Tydzień wolnego od szkoły, wzmożona troska rodziców, bajki, komiksy, śmiechy i byczenie się.</p>
<p><strong>Vibovit, który miał być przygotowany w formie napoju, był tak dobry, że rzadko kiedy doczekał  się rozpuszczenia w wodzie</strong>. Na sucho miał znacznie bardziej wyrazisty smak. Był do tego stopnia trendy, że rodzice musieli go chować w miejscach dla pociech niedostępnych.</p>
<p><strong>Najlepszy z leków</strong>! Nie to co komunistyczne kapsułki antybiotyku, które stawały w gardle, bo wielkością dorównywały trzem monetom po 50 groszy ułożonym jedna na drugiej. Koszmarna była ta gorycz w ustach. Po takiej katordze trzeba się było ratować saszetką Vibovitu. Nie było innej rady.</p>
<p>I to opakowanie. Było piękne. Z wizerunkiem bobasa. Rówieśnika każdego z nas. Z tą różnicą, że my dorastaliśmy, a bobas nie rósł i przestaliśmy nadawać na tych samych falach.</p>
<h2>Produkty bez logo</h2>
<p><strong>Wszystko ma swoją nazwę, choć nie wszystko potrafimy nazwać</strong>. Lody mają swoje opakowanie, mają też logo wyryte na patyczkach. Nawet jak pójdziemy po lody gałkowe, to też kupimy je spod jakiegoś szyldu.</p>
<p>Skoro jesteśmy przy wspomnieniach, to najlepszym przykładem produktu jaki śmiało obywał się bez logo była <strong>wata cukrowa</strong>. Zobaczcie, ile w tym emocji, wspomnień, rekomendacji&#8230;</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-3300" title="wata cukrowa" src="http://warstwy.com/wp-content/uploads/2010/10/wata-cukrowa.jpg" alt="wata cukrowa" width="550" height="364" /></p>
<p><strong>Wata cukrowa to słoneczna majowa niedziela. To karuzela z cukru. Taka wata to intrygujący zapach. Coś co łechta podgardle</strong>.</p>
<p>Z drugiej strony <strong>wata cukrowa to niezwykle dziwny i tajemniczy produkt</strong>. Słowo &#8222;wata&#8221; kojarzy się z tą higieniczną, nawet wygląda podobnie, a ta higieniczna (opatrunkowa) jadalną przecież nie jest. Do tego ten cukier. Dziecko widzi, że cukier jest w kostkach, w kryształkach, albo w formie miału, cukru pudru. A tutaj występuje w postaci białego kłębka. Jak to?</p>
<p>Wata cukrowa to też taki biały obłok, na którym człowiek chciałby się położyć. Wata to coś topornego w konsumpcji. Jak zjeść coś wielkości własnej głowy, bez sztućców, oblepionego nosa, upaćkanego czoła?</p>
<p><strong>Innym fenomenalnym produktem funkcjonującym w świecie wspomnień dziecka mojego pokolenia jest oranżada w przezroczystym woreczku</strong>. Nie była wspaniała w smaku, kolorem mogła przypominać mocz. Taką oranżadę trzeba było umieć pić! Trzeba to było robić umiejętnie, żeby nie rozlać. Mało tego chudziutką słomkę też trzeba było wbijać w woreczek z należytą ostrożnością, tak żeby nie zrobić dziurki w spodzie folii. Oranżada ta robiła prawdziwą furorę na przerwach między lekcjami, a nie była ani opakowana pięknie, nie miała bajkowych nadruków, ani smaku równającego się z produktami płynnymi obecnych czasów.</p>
<h4>Podsumowanie</h4>
<p>Zdecydowałem się na opublikowanie tych wspomnień, na wypadek gdyby przywiązanie do marki było czymś wymierającym. W końcu dziś mamy szerokie spektrum wyboru produktów, szeroki wachlarz rozmaitych opcji.</p>
<p>Nadal są produkty, które funkcjonują bez stosownego logo. Najpowszechniejszym przykładem jest bułka. Ona sprzedaje się w ciemno. Kiedyś z braku wyboru wiele produktów schodziło jak te świeże bułeczki, bez reklam telewizyjnych, bez kolorowych opakowań. Były kultowe same w sobie.</p>
<p>Tradycyjnie, ciekaw jestem Waszych głosów, wspomnień.<strong> Czy przywiązujecie się do produktów? Czy widzicie produkty bez logo, takie którym marketingowe wysiłki nie są potrzebne, by zagwarantować ich zbyt?</strong></p>
<p><em>fot.<br />
</em></p>
<p><em>flickr.com/photos/alishav/3273827706/</em><br />
<em>flickr.com/photos/pasukaru76/3629604017/</em><br />
<em>flickr.com/photos/sashomasho/357392048/</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://warstwy.com/2010/10/02/przywiazanie-do-marki-i-produkty-bez-logo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>40</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego Mac? Dlaczego PC?</title>
		<link>http://warstwy.com/2010/08/19/mac-kontra-pc/</link>
		<comments>http://warstwy.com/2010/08/19/mac-kontra-pc/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 Aug 2010 16:58:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam Majchrzak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[apple]]></category>
		<category><![CDATA[Apps]]></category>
		<category><![CDATA[imac]]></category>
		<category><![CDATA[komp]]></category>
		<category><![CDATA[komputery]]></category>
		<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[mac]]></category>
		<category><![CDATA[mac kontra pc]]></category>
		<category><![CDATA[osx]]></category>
		<category><![CDATA[pc]]></category>
		<category><![CDATA[pc vs. mac]]></category>
		<category><![CDATA[pecet]]></category>
		<category><![CDATA[windows]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://warstwy.com/?p=2700</guid>
		<description><![CDATA[Dlaczego Mac? Dlaczego Pc? Do czego Pc do czego Mac? Wiem, że wśród Was są osoby, które pracują na Maca&#8217;ch. Znajdą się też pewnie i tacy, którzy są wierni swoim pecetom. Mam do Was kilka pytań&#8230; 1. Czym uwiódł Was Mac, (jakie wyraźne zalety zaobserwowaliście po przesiadce z PC)? 2. Jakich aplikacji Mac&#8217;owcy mogą pozazdrościć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="tweetmeme_button" style="float: right; margin-left: 10px;">
			<a href="http://api.tweetmeme.com/share?url=http%3A%2F%2Fwarstwy.com%2F2010%2F08%2F19%2Fmac-kontra-pc%2F"><br />
				<img src="http://api.tweetmeme.com/imagebutton.gif?url=http%3A%2F%2Fwarstwy.com%2F2010%2F08%2F19%2Fmac-kontra-pc%2F&amp;style=normal&amp;b=2" height="61" width="50" /><br />
			</a>
		</div>
<p>Dlaczego Mac? Dlaczego Pc? Do czego Pc do czego Mac? Wiem, że wśród Was są osoby, które pracują na Maca&#8217;ch. Znajdą się też pewnie i tacy, którzy są wierni swoim pecetom.</p>
<p><span id="more-2700"></span></p>
<h5><strong>Mam do Was kilka pytań&#8230;</strong></h5>
<blockquote><p><strong>1. Czym uwiódł Was Mac, (jakie wyraźne zalety zaobserwowaliście po przesiadce z PC)?</strong></p>
<p><strong>2. Jakich aplikacji Mac&#8217;owcy mogą pozazdrościć Pecet&#8217;owcom i odwrotnie? Jakich programów dostępnych tylko na Maca pragniecie na Pececie?<br />
</strong></p>
<p><strong>3. Dlaczego PC? Dlaczego zostaliście przy pececie. Czy ma on jakieś silne strony na tle Mac&#8217;a?</strong></p>
<p><strong>4. Jaki jest Waszym zdaniem najlepszy system operacyjny? /Pytanie do tych, którzy mieli przyjemność zaznać Windowsa, Linuxa i OS Xa/</strong></p>
<p><strong>5. A może ktoś z Was się pokusi i napisze o sprzęcie swoich marzeń, albo o podzespołach, monitorach, które z ręką na sercu poleca każdemu?<br />
</strong></p>
<p><strong><br />
</strong></p></blockquote>
<p>Należę do osób, które nigdy nie miały styczności z produktami z jabłuszkiem. Przy doborze sprzętu kieruję się zawsze przyzwyczajeniami, porównuję też ceny i nadal jest tak, że za cenę Mac&#8217;a mam Pc&#8217;ta o lepszych parametrach technicznych.</p>
<p>Kiedyś Mac kojarzył mi się ze sprzętem dla szpanerów i bananowców. Teraz jest już w zasięgu konsumenckiej ręki. Do dziś kojarzy się mi  jednak ze swego rodzaju prestiżem. Nawet jeśli na filmy spojrzeć ich akcja może rozgrywać się w jakimś drapaczu chmur, w roku 2100, wszystko naokoło jest futurystyczne, a monitory mają na plecach podgryzione jabłuszko. Zawsze gdy idzie o ratowanie świata, zapobieganie katastrofie, zawsze gdy mega mózgi się prężą w filmowych kadrach towarzyszy temu Mac <em>[tylko czasem gdzieś tam zamajaczy Dell]</em>. Mac to wydajność.</p>
<p>Lata lecą. Jeszcze do niedawna Mac pozwalał się ludziom z zasobniejszym portfelem wyróżnić. Gdybym miał mieć Mac&#8217;a to i tak bym nie rezygnował z PC. W sumie na dziś dzień dość obojętne by mi było, czy będę miał laptopa z jabłkiem, a komputer stacjonarny Pc, czy odwrotnie. Zależałoby mi, aby oba stanowiska miały min. 4 GB pamięci, 1 GB kartę graficzną.</p>
<p>Są dwie aplikacje na Maca, które mnie bardzo urzekły, których bardzo chciałbym spróbować i ubolewam, że nie ma ich na Pc. Mowa tutaj o programie<strong> Pixelmator</strong> i <strong>Coda</strong>.</p>
<p>Miałem kiedyś ten lot na Mac&#8217;a. Nie będę tu o tym zawodził, zrobił to za mnie kolega w artykule: <a href="http://szuman.eu/archives/687-Czy_wariactwa_Jobsa_wliczone_sa_w_cene_sprzetu.html">Czy wariactwa Jobsa wliczone są w cenę sprzętu?</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://warstwy.com/2010/08/19/mac-kontra-pc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>69</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ulotki firmowe, gazetki darmowe</title>
		<link>http://warstwy.com/2010/08/02/ulotki-firmowe-gazetki-darmowe/</link>
		<comments>http://warstwy.com/2010/08/02/ulotki-firmowe-gazetki-darmowe/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Aug 2010 10:44:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam Majchrzak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[darmowe gazetki miejskie]]></category>
		<category><![CDATA[design]]></category>
		<category><![CDATA[druk]]></category>
		<category><![CDATA[fiszki]]></category>
		<category><![CDATA[foldery reklamowe]]></category>
		<category><![CDATA[gazetki reklamowe]]></category>
		<category><![CDATA[grafika]]></category>
		<category><![CDATA[informatory miejskie]]></category>
		<category><![CDATA[jak projektować ulotki]]></category>
		<category><![CDATA[jakość druku]]></category>
		<category><![CDATA[moduły reklamowe]]></category>
		<category><![CDATA[poligrafia]]></category>
		<category><![CDATA[poprawny projekt do druku]]></category>
		<category><![CDATA[projekt ulotki]]></category>
		<category><![CDATA[projektowanie]]></category>
		<category><![CDATA[ulotki firmowe]]></category>
		<category><![CDATA[zaprojektuj ulotkę]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://warstwy.com/?p=2453</guid>
		<description><![CDATA[Trochę porad. Parę refleksji. A wszystko to odnośnie tego co zasypuje nasze wycieraczki, rozpycha skrzynki na listy, ląduje w miejskich koszach na śmieci, bądź wypełnia kieszenie, gdy człowiek usiłuje przedrzeć się w spokoju przez najruchliwsze tereny miasta okupowane przez ulotkarzy. Na początek warto jeszcze wesprzeć się cytatem z Adasia Miauczyńskiego (Dzień  świra): Boli mnie, gdy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="tweetmeme_button" style="float: right; margin-left: 10px;">
			<a href="http://api.tweetmeme.com/share?url=http%3A%2F%2Fwarstwy.com%2F2010%2F08%2F02%2Fulotki-firmowe-gazetki-darmowe%2F"><br />
				<img src="http://api.tweetmeme.com/imagebutton.gif?url=http%3A%2F%2Fwarstwy.com%2F2010%2F08%2F02%2Fulotki-firmowe-gazetki-darmowe%2F&amp;style=normal&amp;b=2" height="61" width="50" /><br />
			</a>
		</div>
<p>Trochę porad. Parę refleksji. A wszystko to odnośnie tego co zasypuje nasze wycieraczki, rozpycha skrzynki na listy, ląduje w miejskich koszach na śmieci, bądź wypełnia kieszenie, gdy człowiek usiłuje przedrzeć się w spokoju przez najruchliwsze tereny miasta okupowane przez ulotkarzy.<span id="more-2453"></span></p>
<h4>Na początek warto jeszcze wesprzeć się cytatem z Adasia Miauczyńskiego (Dzień  świra):</h4>
<blockquote><p><strong>Boli mnie, gdy wyrzucam dodatki z gazety widząc oczami myśli padające lasy. <em>Dom</em> wyrzucam – dąb pada. <em>Turystykę</em> – lipa. <em>Komunikaty</em> – świerki jak zimowe kwiaty. <em>Auto – moto</em> – jak maszty upadają sosny. <em>Supermarket</em> – to modrzew, klon – <em>nieruchomości</em>. <em>Mój komputer</em> i buk się korzeniem nakrywa. A z każdym precz dodatkiem ich żywicą krwawię.</strong></p></blockquote>
<h2>1. Grzechy główne ulotek kolorowych</h2>
<p>Mowa tu o ulotkach firmowych, które poszły do drukarni. Rozumiem, że czasem przygotowuje je sam szef, czasem jest to obowiązek zrzucony na sekretarkę firmy.</p>
<p>Istnieją w tym kraju drukarnie, pracownicy których są skłonni do naniesienia drobnych korekt, albo udzielenia porad, podesłanie uwag. Są jednak i takie, które drukują jak podleci, bo spieszno im do zarobienia paru złotych.</p>
<p>Pod spodem zawarłem najczęstsze błędy, których eliminacja nie wymaga nie wiadomo jakiej ekwilibrystyki i obycia z grafiką.</p>
<h3>Tekst naniesiony bezpośrednio na zdjęcia</h3>
<p>Pół biedy, jeśli tekst jest naniesiony na jednolite kontrastujące tło np. na bezchmurne niebo. Są jednak warstwy tekstowe, które nachodzą bezpośrednio na zdjęcia zawierające wiele elementów w różnych kolorach. Chyba nie muszę wspominać o tym, że to w oczy bije, strasznie skupia na sobie wzrok, który musi się wysilać, by rozszyfrować zawarte w tych miejscach nieczytelne treści?</p>
<h3>Szparowanie zdjęć</h3>
<p>Często widać obszarpańce, oj widać. Mało tego widziałem ostatnio nawet fajne zdjęcie bobasa, któremu projektant zrobił delikatnie mówiąc kukusiu i ujął mu prawie wszystkie palce u rączek. Potem ten defekt w bardzo nieudany sposób próbował przykryć kobylastym napisem. I zrobił to w takim stylu, że to co miał zamaskować, to jeszcze podkreślił. Morał? Jak się komuś nie chce starannie przyłożyć do wycinania interesujących nas elementów składowych zdjęcia to warto się tego nie podejmować. Pozostaje zostawić fotkę w stanie nienaruszonym. Słowem, lepiej postawić na prostotę.</p>
<h3>Nieproporcjonalnie rozciągnięte zdjęcia</h3>
<p>Ciągnione tylko w pionie, bądź tylko w poziomie. Co otrzymujemy? Galerię frankensteinów, jajogłowych, bądź otyłych. A w moim przekonaniu nie chodzi tu raczej o uzyskanie efektu iluzjonistycznych luster, czy ukazanie efektu luster oszukujących nas w poczekalniach sklepów odzieżowych.</p>
<h3>Tekst pisany WIELKIMI LITERAMI</h3>
<p><strong>NAPISZESZ TAK NA INTERNETOWYM FORUM TO DOSTANIESZ PO ŁBIE</strong>. ROZUMIEM, ŻE ULOTKI SĄ OGRANICZONE POD WZGLĘDEM ZAWARTOŚCI TEKSTOWEJ, <strong>NIE SĄ TO ARTYKUŁY PRASOWE, KTÓRYCH NIKT TAK PISANYCH NIE WIDZIAŁ, ALE STOSUJĄC DRUKOWANE LITERY DLA CAŁOŚCI TREŚCI ODBIERASZ SOBIE JEDNĄ Z MOŻLIWOŚCI STOSOWANYCH DO WYRÓŻNIENIA NAJWAŻNIEJSZYCH RZECZY</strong>. <em>[I TYLKO MI NIE MÓW, ŻE POWYŻSZĄ TREŚĆ CZYTAŁO CI SIĘ Z KOMFORTEM]</em>.</p>
<h3>Użycie nieczytelnych fontów</h3>
<p>Jest taka stara zasada, żeby ilość fontów, które stanowią składową materiału jaki idzie do druku nie przekraczała 3-4 krojów. I teraz pytanie już ściśle z doborem nieczytelnych czcionek związane. Jaki to ma cel? To wyróżnianie się poprzez brak płynności czytania, poleganie na domysłach itp&#8230;</p>
<h3>Przesada z wklęsłością i wypukłością tekstu</h3>
<p>&#8222;Ooo, coś się wybrzuszyło. Zupełnie jakby wystawało z kartki. Chcę tak! Ooo, napis wydaje się wklęsły, zupełnie jakby wystukany był na maszynie do pisania. Tak jest bosko&#8221;. Bosko może być, ale kiedy posiedzi się i poeksperymentuje z kolorami, ustawieniami wypukłości i wklęsłości, jeśli wykroczy się poza obręb podstawowych wartości ustawień, które są już tak oklepane, że aż nudne. Czy jadasz wybrzuszone jogurty?</p>
<h3>Cienie tekstu</h3>
<p>Są fajne, jeśli nie są za duże i jeśli potrafi się dobrać ich kolor. Tak, aby współgrał z kolorem litery i kolorem tła. Jeśli, nie wie się tego jaki kolor będzie odpowiedni warto przyjrzeć się wzorom palet, od których aż w internecie kipi, albo sobie tą atrakcję podarować stawiając na schludność.</p>
<h3>Wstawienie logo niskiej rozdzielczości, bądź zdjęć niskiej rozdzielczości</h3>
<p>Może gdyby całość ulotki poszła do druku z podglądu, .jpg&#8217;a jakiegoś to człowiek nie widziałby różnic pomiędzy tym co zostało w jakości do druku przygotowane, a tym co zostało doklejone w nieprzystającej do druku jakości. Inaczej otrzymujemy miks tego co na słońcu wyblakło, z tym co na słońcu nabrało rumieńców.</p>
<h2>2. Grzechy główne ulotek partyzanckich</h2>
<p>Przez ulotki partyzanckie rozumiem ulotki własnej roboty, stworzone przez siebie domowym sposobem, wyglądające jak flyersy podziemne z lat 90 tych, kserowane, osobiście cięte.</p>
<p>Rozumiem, że istnieją małe firmy, które także reklamy potrzebują, tylko funduszy na nią brak. Oto najczęstsze błędy, których świadomość w prosty sposób pomoże Wam je wyeliminować.</p>
<h3>Czarne tło i biały tekst</h3>
<p>Takie ryzyko się opłaca, kiedy drukuje się reklamę np. ekskluzywnych zegarków, na jakiejś porządnej kredzie. Po co jednak podejmować próby negatywnego wyróżnienia się z tłumu serwując potencjalnym klientom coś czym można się co jedyne pobrudzić?</p>
<h3>Bardzo małe marginesy</h3>
<p>Mogą co jedynie spotęgować efekt grunge. Chyba nie o to w przypadku reklamy firmy chodzi? Niech od każdej strony będzie jakieś 10 mm marginesu.</p>
<h3>Kiepskiej jakości, ciemne zdjęcia</h3>
<p>Na ksero wyjdą jakieś dziwolągi. A po co gdzieś po rogach upychać coś, skoro tylko autor będzie wiedział czym to jest?</p>
<h3>Wielkość czcionki, która nie jest proporcjonalna do wymiaru ulotki</h3>
<p>Kserowane ulotki same w sobie do zachęcających i estetycznych nie należą. Dlaczego, więc efekt końcowy jeszcze się zwykło pogarszać stosując bycze fonty? Ma to najczęściej miejsce w przypadku, kiedy zostaje nam wolna przestrzeń, a brakuje pomysłów na jej zagospodarowanie. Warto, więc dobrze zredagować treść, pomyśleć nad tym, że może warto coś jeszcze dopisać. Nikt także nie powiedział, że trochę wolnej przestrzeni jest czymś złym.</p>
<h3>Wyrównanie tekstu do środka</h3>
<p>Czy trzeba aż tak szaleć? W większości przypadków będzie to kolejny element podkreślający &#8222;hardcorowość&#8221; ulotki.</p>
<h2>3. Gazetki reklamowe salonów, super, hiper marketów</h2>
<p>Nie łudźmy się, że nikt ich &#8222;nie czyta&#8221;. Dla niektórych to wręcz jedyna lektura, spijanie tych produktów, ślinienie się do nich, do tego co nabędą sobie po wypłacie.</p>
<p>Gazetki te są złożone dobrze, profesjonalnie. Co się dziwić? W końcu za to, że  są darmowe, każdy z nas zapłacił kupując laptopa, buraki, czy materace.</p>
<h2>4. Darmowe gazetki miejskie, Informatory Miejskie</h2>
<p>Są symbolem bardzo dziwnego trendu. W przypadku darmowych gazet miejskich, drukowane są one na papierze charakterystycznym dla dzienników. Raczej się człowiek niczego z nich nie dowie, gdyż ich naczelną cechą jest robienie za nośnik reklamowy. Rzekomo są to profesjonalne gazety, a słów w nich jest mniej niż w brukowcach. Co więcej, zdarza się, że nawet tekst całej czołówki jest poruszony, a czytanie tego może wywołać atak epilepsji.</p>
<p>Informatory Miejskie. Rozumiem przez to dość wartościową pozycję wskazującą np. na zabytki, ważne wydarzenia lokalnej społeczności, miejsca gdzie można dobrze zjeść, w które można się udać. Wszystko to ciekawie opisane, ocenione i sfotografowane. A tu, co otrzymuję? To samo tylko w formie okrojonej do modułów reklamowych. To wszystko drukowane jak podleci, z czego podleci. Pieprzyć jakość!</p>
<h4>Podsumowanie</h4>
<p>Jak widzicie wykazałem swoje niezadowolenie odnośnie Informatorów Miejskich, oraz darmo rozdawanych gazetek miastowych. Nie uczepiłem się gazetek reklamowych, od których puchną nasze skrzynki na listy, które chce się od razu pchnąć do kosza, ale człowiek ma cykora, czy czasem gdzieś między ich stronice nie wpadło coś z korespondencji wetkniętej przez listonosza. Postarałem się także z grubsza ogarnąć refleksje na temat ulotek zalegających na naszych wycieraczkach i wpychanych nam do rąk podczas przedzierania się przez zatłoczone obręby miast.</p>
<h4>A jak Wy oceniacie jakość materiałów reklamowych podtykanych Wam pod nosy? Czy w Waszych miejscowościach też ukazują się darmowe gazety? Jak oceniacie ich poziom?</h4>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://warstwy.com/2010/08/02/ulotki-firmowe-gazetki-darmowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Logo Afera</title>
		<link>http://warstwy.com/2010/07/30/logo-afera/</link>
		<comments>http://warstwy.com/2010/07/30/logo-afera/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Jul 2010 14:47:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam Majchrzak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[interpretacja logo]]></category>
		<category><![CDATA[logo]]></category>
		<category><![CDATA[projekt logo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://warstwy.com/?p=2371</guid>
		<description><![CDATA[Nim na dobre w mediach rozszalała się chałturka o logo podszytym szatanem i związkami partnerskimi tej samej płci dzięki uprzejmości Grzegorza Jaskulskiego miałem już link do artykułu i obrazka w całej okazałości prezentującego owe dzieło. Po pierwsze, współczuję wszystkim tym, którzy na siłę szukają afer. Musi być Wam w życiu bardzo ciężko, skoro we wszystkim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="tweetmeme_button" style="float: right; margin-left: 10px;">
			<a href="http://api.tweetmeme.com/share?url=http%3A%2F%2Fwarstwy.com%2F2010%2F07%2F30%2Flogo-afera%2F"><br />
				<img src="http://api.tweetmeme.com/imagebutton.gif?url=http%3A%2F%2Fwarstwy.com%2F2010%2F07%2F30%2Flogo-afera%2F&amp;style=normal&amp;b=2" height="61" width="50" /><br />
			</a>
		</div>
<p>Nim na dobre w mediach rozszalała się chałturka o logo podszytym szatanem i związkami partnerskimi tej samej płci dzięki uprzejmości Grzegorza Jaskulskiego miałem już <a href="http://www.polskatimes.pl/stronaglowna/284224,nowy-s-cz-w-r-kach-z-a-satanistyczny-symbol-w-logo-miasta,id,t.html" target="_blank">link do artykułu</a> i obrazka w całej okazałości prezentującego owe dzieło.<span id="more-2371"></span></p>
<p>Po pierwsze, współczuję wszystkim tym, którzy na siłę szukają afer. Musi być Wam w życiu bardzo ciężko, skoro we wszystkim widzicie więcej niż co warte. <strong>Polecam odstawić pochlaj 7 filiżanek kawy dziennie, gdyż przywołuje to objawy halucynogenne</strong>.</p>
<p>Po drugie, sami jako dzieci malowaliście obrazki, tu domek, tu dróżka, tu obłoczek, a tu kolorowa tęcza i nikt Wam tej tęczy malować nie bronił, nikt wam zestawów kredek woskowych nie uszczuplał o barwy reprezentujące tęczę i znajdujące swoje odzwierciedlenie w znaczku mniejszości seksualnych. Co więcej <strong>wasze dzieci też malują tęczę i jakoś nie kwękacie na to, jakoś nie robicie w portki, że co to może z niej, z niego, czy z nich wyrosnąć po takim tęczowym bombardingu</strong>.</p>
<p>Po trzecie, ten nieszczęsny i szatański prostokącik wewnątrz dłoni. Czemu to on ma być niby bardziej Ave Satan niż wasze czarne skarpety, wasze obuwie w kolorze czarnym? <strong>Człowiek zdroworozsądkowy więcej zła zobaczy w czarnym golfie, gdyż to w nim kryją się prędzej symbole szatańskiej mocy, bo to w niego włożony jest człowiek, a nie tam prostokąciku jakimś</strong>.</p>
<p>Po czwarte, nie wiedziałem, że akurat to logo może być aż tak szkodliwe, skłaniać do homoseksualizmu, satanizmu, czy wróżbiarstwa, bo i ono padło w oskarżeniu dotyczącym złem nacechowanej łapki. Więc, <strong>jeśli logo ma aż tak wielkie znaczenie dla faktycznego zastopowania, lub poskromienia zjawisk i czynów uznawanych za patologiczne, wtedy i tylko wtedy należy tej dłoni wywróżyć czarną mszę w otoczeniu świadków tej samej płci</strong>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://warstwy.com/2010/07/30/logo-afera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>48</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Długi jęzor i bezmyślność w internecie</title>
		<link>http://warstwy.com/2010/07/09/dlugi-jezor-i-bezmyslnosc-w-internecie/</link>
		<comments>http://warstwy.com/2010/07/09/dlugi-jezor-i-bezmyslnosc-w-internecie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Jul 2010 14:11:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam Majchrzak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[chwalenie się]]></category>
		<category><![CDATA[długi jęzor]]></category>
		<category><![CDATA[przestrogi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://warstwy.com/?p=1996</guid>
		<description><![CDATA[Chciałem się dziś podzielić zbitką trzech przemyśleń. Dotyczą one szkodliwego chwalenia się oraz dramatycznych i odstraszających użytkowników zmian na stronach www. 1. Chwalenie się layoutem nowego serwisu, wraz z logo (nazwą) bez wcześniejszego zarejestrowania domeny Całe szczęście mniej niż 5 razy od początku mojej przygody z internetem widziałem coś takiego, że podekscytowany ktoś pochwalił się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="tweetmeme_button" style="float: right; margin-left: 10px;">
			<a href="http://api.tweetmeme.com/share?url=http%3A%2F%2Fwarstwy.com%2F2010%2F07%2F09%2Fdlugi-jezor-i-bezmyslnosc-w-internecie%2F"><br />
				<img src="http://api.tweetmeme.com/imagebutton.gif?url=http%3A%2F%2Fwarstwy.com%2F2010%2F07%2F09%2Fdlugi-jezor-i-bezmyslnosc-w-internecie%2F&amp;style=normal&amp;b=2" height="61" width="50" /><br />
			</a>
		</div>
<p>Chciałem się dziś podzielić zbitką trzech przemyśleń. Dotyczą one szkodliwego chwalenia się oraz dramatycznych i odstraszających użytkowników zmian na stronach www.<span id="more-1996"></span></p>
<h2>1. Chwalenie się layoutem nowego serwisu, wraz z logo (nazwą) bez wcześniejszego zarejestrowania domeny</h2>
<p>Całe szczęście mniej niż 5 razy od początku mojej przygody z internetem widziałem coś takiego, że <strong>podekscytowany ktoś pochwalił się czymś jak świat długi i szeroki, a przez zapominalstwo, lub brak doświadczenia nie zaklepał adresu strony</strong>. To i tak jeszcze pół biedy. Przecież bym o tym nie wspominał gdyby nie to, że <strong>ktoś inny z czystej złośliwości, czy z braku własnej pomysłowości sprzątnął temu komuś adres sprzed nosa</strong>, rzucając coś w stylu &#8222;dzięki, fajny pomysł na domenę. Właśnie ją wykupiłem. Narka&#8221;.</p>
<p>Podejście takie mocno podkopuje nasz profesjonalizm, bo <strong>jak w tym przypadku powiedzieć klientowi, że ktoś inny zarejestrował nazwę jaką mieliśmy dla niego wykupić?</strong> Czasem są to pomysły bardzo fajnie brzmiące i nie tylko żal i wstyd, ale i niesmak możemy pozostawić po sobie przez własną nieodpowiedzialność. Pół biedy, jeśli ktoś podkradł nam adres własnego interesu, czy projektu personalnego. W każdym innym przypadku <strong>należy bić się w pierś za własną durnotę, uśpienie, rutynę, czy bałaganiarstwo</strong>.</p>
<h2>2. Chwalenie się szczegółowymi planami nadciągającej współpracy, lub pomysłem na biznes</h2>
<p>Nie należy tego robić dlatego, że <strong>konkurencja nie śpi, a złodzieje marzeń czuwają </strong>(chyba, że są to zamiary, czy pomysły spalone).</p>
<p>Można się z tego śmiać, ale długi język i chwalenie się stanowi tu wielkie zagrożenie. Wiem, wiem. Człowiek czuje potrzebę wygadania się, ale lepiej to zrobić w 4 oczy, z zaufaną osobą, a nie błąkając się po niebiosach publicznego forum. Ludzie czasem szukają w ten sposób sprzymierzeńca do wspólnych interesów, próbują sprawdzić co myślą o tym ludzie postronni. <strong>Konkurencja jednak nie śpi. Może być tępa, ale przebiegła. Może mieć budżet umożliwiający start od zaraz, a osoba  która się chwali może dopiero starać się o kredyt, dotację, czy też  &#8222;mieć plan, w sferze marzeń&#8221;</strong>.</p>
<p><strong>Jest dużo ludzi, którzy posiadają zaskórniaki, ale nie mają pomysłu na to w co te pieniądze ulokować. Nie podawajmy im niczego na tacy. Pomysły kosztują</strong>. Jeśli więc nie mamy kapitału na rozruch, może warto ten pomysł sprzedać, poszukać wspólnika z zasobnym portfelem zamiast oddawać patent za free w tak głupi sposób?</p>
<h2>3. Trwonienie dobrego imienia serwisu</h2>
<p><strong>Odbywa się zazwyczaj poprzez nagłą i nachalną zabawę w sprzedawczyka</strong>. Jest to aspekt bardzo irytujący dla użytkowników. Wszystkie nagłe zmiany wersji z darmowej na płatną i pro są mocno odstraszające, dezorientujące i paranoidalne. <strong>Podkopuje to dobre imię serwisów, taka chęć nagłego zarobku na każdym pikselku ekranu i budzi niesmak</strong>.</p>
<p>A i o pieniądze nie musi tu się rozchodzić. Wystarczy przecież zacząć żonglerkę danymi użytkowników, starczy wprowadzić negliżujące i przybijające użytkowników do ściany zapisy regulaminowe. Warto się w tej materii opamiętać.</p>
<h3>Podsumowanie</h3>
<p>Powyższe 3 punkty są kroplą w morzu szkodzących nam w sieci zachowań. Zdecydowałem się opisać akurat te, dlatego że to właśnie one utkwiły mi w pamięci najbardziej. Z chęcią jednak wysłucham tego, co Was irytuje w sieci? Z chęcią poznam Wasze przestrogi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://warstwy.com/2010/07/09/dlugi-jezor-i-bezmyslnosc-w-internecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>34</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Biznes. Theme Cluby. Tu idzie się zrealizować</title>
		<link>http://warstwy.com/2010/06/19/biznes-theme-cluby-tu-idzie-sie-zrealizowac/</link>
		<comments>http://warstwy.com/2010/06/19/biznes-theme-cluby-tu-idzie-sie-zrealizowac/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Jun 2010 15:32:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam Majchrzak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[biznes templatkowy]]></category>
		<category><![CDATA[dochód pasywny]]></category>
		<category><![CDATA[Joomla]]></category>
		<category><![CDATA[płatne motywy www]]></category>
		<category><![CDATA[płatne szablony www]]></category>
		<category><![CDATA[sprzedaż wielokrotna]]></category>
		<category><![CDATA[theme cluby]]></category>
		<category><![CDATA[Wordpress]]></category>
		<category><![CDATA[zarabianie w sieci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://warstwy.com/?p=1697</guid>
		<description><![CDATA[Nie wiem na ile Adii &#8222;Rockstar&#8221; Pienaar (Woo Themes) żartował sobie pisząc, że śpi z 20 tys. dolarów, bo pieniędzy w bankach nie opłaca się trzymać. Wyobrażam sobie za to, że jeśli biznes szablonowy zaskoczy, to można zrealizować swoje pragnienia. Dlaczego? Projektując pod wytyczne i tak projekt za projektem tak na serio masz do powiedzenia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="tweetmeme_button" style="float: right; margin-left: 10px;">
			<a href="http://api.tweetmeme.com/share?url=http%3A%2F%2Fwarstwy.com%2F2010%2F06%2F19%2Fbiznes-theme-cluby-tu-idzie-sie-zrealizowac%2F"><br />
				<img src="http://api.tweetmeme.com/imagebutton.gif?url=http%3A%2F%2Fwarstwy.com%2F2010%2F06%2F19%2Fbiznes-theme-cluby-tu-idzie-sie-zrealizowac%2F&amp;style=normal&amp;b=2" height="61" width="50" /><br />
			</a>
		</div>
<p>Nie wiem na ile Adii &#8222;Rockstar&#8221; Pienaar (Woo Themes) żartował sobie pisząc, że śpi z 20 tys. dolarów, bo pieniędzy w bankach nie opłaca się trzymać. <span id="more-1697"></span>Wyobrażam sobie za to, że jeśli biznes szablonowy zaskoczy, to można zrealizować swoje pragnienia. Dlaczego? Projektując pod wytyczne i tak projekt za projektem tak na serio masz do powiedzenia niewiele, bo w ilu przypadkach można się wyszumieć? Poza tym trzeba żyć nadzieją, że kreatywność jest czymś niewyczerpalnym. Bądź zapomnieć o niej robiąc rzeczy wtórne, monotonne, krążące wokół określonej tematyki.</p>
<p>Własny biznes, którego przedmiotem jest wielokrotna sprzedaż szablonów uszeregowanych tematycznie i stylistycznie pozwala na wykorzystanie obserwacji rynkowych i odzwierciedlenie ich w planowanych projektach. Decyduje się także o ostatecznym charakterze produktu, słowem puszcza się dopieszczone rzeczy, bo takie one być muszą, ale ma się też luksus: nie trzeba robić niekorzystnych poprawek, dusić się w narzuconych nam wymogach. Niech za nie starczą normy, trendy i standardy sieciowe.</p>
<p>Poza czuciem rynku, koniecznością niesienia update&#8217;ów i koniecznością sumiennego świadczenia supportu, coraz częściej osoby prowadzące theme cluby decydują się na poszerzanie targetu, konwertując szablony dla innych niż naczelny dla firmy system Cms. Brzmi to konkretnie. Jeden szablon przystosowany dla 3,4 systemów cms, sprzedawany wielokrotnie, do tego w pakiecie podstawowym (dla domeny) i deweloperskim (ze źródłami i do wielokrotnego użytku).</p>
<p>Jeśli na rynek themów do WordPressa spojrzymy, chyba nikt nie zaprzeczy temu, że niepodzielnie króluje na nim załoga WooThemes. Ot co. Młody człowiek miał pomysł, zmaterializował go, dziś zatrudnia ludzi, jak sam powiada, żyje na wysokiej stopie i już myśli nad tym co będzie za 5 lat. W ofercie WooThemes są wysokiej jakości skórki, dość drogie, ale tyle kosztuje jakość. Woo to jednak coś więcej, to świetnie prowadzona polityka i wzór jeśli idzie o marketing. Tajniki wypływają między słowami wpisów na blogu załogi. Wystarczy wspomnieć zastosowanie Twittera i zaprzęganie użytkowników do promowania i zwiększania świadomości marki (zwiększania oglądalności), w zamian za nagrodę w postaci darmowego dostępu do płatnych zasobów Woo, dla wylosowanego szczęśliwca. Wystarczy też wspomnieć patent typu &#8222;zrobiłeś fajny theme? Pokaż go nam. Jeśli nam się spodoba dogadamy się, a o Twoim nazwisku usłyszą miliony&#8221;. I nie wypada też nie wspomnieć współpracy np. z cenioną i szanowaną w środowisku osobą <a href="http://veerle.duoh.com/" target="_blank">Veerle Pieters</a>.</p>
<p>Ogólnie rzecz biorąc firmy projektujące płatne zasoby do WordPressa są bardziej otwarte na społeczność. Chętnie oddają dostęp do płatnych zasobów w ramach konkursów organizowanych na poczytnych blogach. Dla porównania w światku Joomli coś podobnego widziałem tylko kilka razy. Może to dlatego, że biznes wokoło Joomli jest bardziej drętwy, albo jak kto woli dojrzały.</p>
<p>Spoglądając na rynek szablonów dedykowanych Joomli należy wymienić dwie wiodące firmy Rocket Theme i Joomlart. Świetnie weszły też w rynek płatnych szablonów i rozszerzeń takie załogi jak JoomlaBamboo, czy Joomla Xtc, a ostatnio odrodzenie przeżywa też Joomla Praise. Jeśli o sam rynek theme clubów nastawionych na sprzedaż motywów dedykowanych Joomli spojrzeć, do sukcesu nie wystarczą nasączone piękną grafiką i superanckim kodem skórki ze stylami tylko dla tego co widzimy na froncie Joomli. Szablony podzielone tematycznie to też sub-templatki, stanowiące graficzną spójność elementów między tym co generuje Joomla, a tematyką szablonu i doinstalowanych na ten cel dodatków. To jednak nie wszystko. Siłą theme clubów przygotowujących odpłatne templatki dla cms Joomla są też płatne i darmowe, bądź też darmowe o ograniczonej funkcjonalności rozszerzenia własnego autorstwa. Rozszerzenia nadają i samym szablonom i systemowi cms możliwości kosmicznych, do tego nie są programistycznymi golasami, bo sprzedawane w ramach skórek zostały przyodziane w piękne arkusze css. Piszę o tym dlatego, że klub templatkowy bez bazy własnych rozszerzeń nie jest już w stanie zwrócić na siebie większej uwagi społeczności.</p>
<p>Akurat w przypadku szablonów, płatnych i bezpłatnych rozszerzeń dedykowanych Joomli możemy być dumni z biznesów tego typu prowadzonych przez rodaków. Należy tu wspomnieć bardzo dobre i zauważone w społeczności systemu dodatki i templatki od załogi design-joomla.pl, czy też jeszcze celniej mierząc, templatki i rozszerzenia poczynione przez Gavick.com. Przy czym obie firmy wielokątną sprzedaż szablonów skierowały mocno na rynek światowy. Załoga Gavick.com nie jest już taką młodą firmą na rynku Joomli i zdążyła już narobić sporego zamieszania. Poza świetnymi templatkami, wykorzystaniem nowych technologii i rozwiązań, świetnym designem szatek, firma oddała fanom Joomli kilka bardzo udanych i darmowych rozszerzeń (warto tu wspomnieć choćby <a href="http://demo.gavick.com/" target="_blank">PhotoSlide GK2</a>). Gavick kojarzy mi się z solidnością, dbałością o szczegóły włączając w to świetnie przygotowaną dokumentacją dotyczącą konfiguracji rozszerzeń.</p>
<p>Biznes zorientowany wokół płatnych szablonów do popularnych systemów zarządzania treścią udostępnionych za free (bo o nich tu mowa), to milionowa widownia, a więc i miliony potencjalnych klientów. Mimo tego, że na rynku jest już dość pokaźna ilość tego typu firm, wciąż jest miejsce na nowe, których przedmiotem działalności będą usługi tego typu. Nie jest to jednak zajęcie dla osób, które nie mają w sobie równie wysokiej zaciętości co samych umiejętności.</p>
<h3>Podsumowanie</h3>
<p>Napisałem o tym dlatego, że właśnie w tego typu rozwiązaniach widzę największą szansę na możliwość wyrażenia siebie. Poza tym, w jednym z ostatnich wpisów padło hasło &#8222;że branża kreatywna, projektowanie logo i layoutów stron indywidualnych to działania jednostkowe&#8221;. W przypadku wielokrotnej sprzedaży, otrzymujemy coś na kształt produkcji seryjnej, mamy też bieżącą możliwość udoskonalania oraz uaktualniania dzieł. O komforcie pracy już nie wspomnę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://warstwy.com/2010/06/19/biznes-theme-cluby-tu-idzie-sie-zrealizowac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Upał, a pracować trzeba</title>
		<link>http://warstwy.com/2010/06/10/upal-a-pracowac-trzeba/</link>
		<comments>http://warstwy.com/2010/06/10/upal-a-pracowac-trzeba/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Jun 2010 13:54:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam Majchrzak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[gorąco]]></category>
		<category><![CDATA[humorystycznie]]></category>
		<category><![CDATA[praca w upale]]></category>
		<category><![CDATA[uff jak gorąco]]></category>
		<category><![CDATA[upał w mieście]]></category>
		<category><![CDATA[wydajnośc pracy w upale]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://warstwy.com/?p=1663</guid>
		<description><![CDATA[Dlatego przyjmujemy Wasze wnioski, troski, żale, podania o podanie tlenu. Mile są widziane również Wasze tipsy, tricki, hacki na to, jak być wydajnym w pracy, gdy za oknem plus 30 stopni w cieniu. Halo, czy jest tu ktoś komu przy takich temperaturach pracuje się świetnie? A może jeszcze lepiej? Jak z Waszym skupieniem, energią, produktywnością? [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="tweetmeme_button" style="float: right; margin-left: 10px;">
			<a href="http://api.tweetmeme.com/share?url=http%3A%2F%2Fwarstwy.com%2F2010%2F06%2F10%2Fupal-a-pracowac-trzeba%2F"><br />
				<img src="http://api.tweetmeme.com/imagebutton.gif?url=http%3A%2F%2Fwarstwy.com%2F2010%2F06%2F10%2Fupal-a-pracowac-trzeba%2F&amp;style=normal&amp;b=2" height="61" width="50" /><br />
			</a>
		</div>
<p>Dlatego przyjmujemy Wasze wnioski, troski, żale, podania o podanie  tlenu. Mile są widziane również Wasze tipsy, tricki, hacki na to, jak być wydajnym w pracy, gdy  za oknem plus 30 stopni w cieniu.<span id="more-1663"></span></p>
<p>Halo, czy jest tu ktoś komu przy takich temperaturach pracuje się świetnie? A może jeszcze lepiej? Jak z Waszym skupieniem, energią, produktywnością?</p>
<p><strong>Czy macie równie pokręcone wyobrażenia odnośnie tego jak przetrwać w pracy, nie przejść w stan hibernacji, gdy szare komórki dostają lenia?</strong></p>
<h3><strong>Co robić, czyli czym się ratować? Co można?<br />
</strong></h3>
<p>1. Klawiaturę z kostek lodu przyłóż na kark sprawy. Niech wodospad ostudzi  wadę Twej postawy.<br />
2. (Możesz także) Uciec w chłód piwniczny od skwaru zaręczyn. Grzebać w sieci  internet na hamaku z pajęczyn.<br />
3. (Odnośnie pracy zbiorowej) Cień nad wodą nudystów, praca z natury kurażem. Bezwietrznie, więc  laptopy posłużą za wachlarze.<br />
4. (Pracuj gdy) Blady świt, noc głęboka od spiekoty z dala. Za dnia to niech się lepi  Morfeusz mądrala.<br />
5. Swój garb Drogi Wielbłądzie wypełniaj płynami. Dotleń mózg, bądź  ruchliwy, a nie kusisz fajkami.<br />
6. Monitor, brzytwy słońca zbiegają się z mundialem. Dbaj o ślepia, bo  ogłuszą Cię promienni wandale.</p>
<p>To nasze sodowe tęsknoty, sposoby na dni w pracy w wysokich temperaturach. A jak Wy dajecie radę? Rozkręcacie hydranty?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://warstwy.com/2010/06/10/upal-a-pracowac-trzeba/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>34</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kryteria konkursowe &#8211; dlaczego tak?</title>
		<link>http://warstwy.com/2010/06/08/kryteria-konkursowe-dlaczego-tak/</link>
		<comments>http://warstwy.com/2010/06/08/kryteria-konkursowe-dlaczego-tak/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Jun 2010 09:54:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Adam Majchrzak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[kryteria konkursowe]]></category>
		<category><![CDATA[logo projekt]]></category>
		<category><![CDATA[projektowanie logo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://warstwy.com/?p=1580</guid>
		<description><![CDATA[W tym kraju porządne pieniądze za wykonanie logo można zarobić prawie, że wyłącznie poprzez udział i zwycięstwo w konkursie. Konkursie organizowanym przez wielkie korporacje, albo władze miast, bo w tym przypadku już jakieś 2-3 lata trwa wielki boom na tworzenie nowego oblicza miast i nadawanie im wzniosłości unijnej. Jedną z największych paranoi towarzyszącej okazji ogłaszania [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="tweetmeme_button" style="float: right; margin-left: 10px;">
			<a href="http://api.tweetmeme.com/share?url=http%3A%2F%2Fwarstwy.com%2F2010%2F06%2F08%2Fkryteria-konkursowe-dlaczego-tak%2F"><br />
				<img src="http://api.tweetmeme.com/imagebutton.gif?url=http%3A%2F%2Fwarstwy.com%2F2010%2F06%2F08%2Fkryteria-konkursowe-dlaczego-tak%2F&amp;style=normal&amp;b=2" height="61" width="50" /><br />
			</a>
		</div>
<p>W tym kraju porządne pieniądze za wykonanie logo można zarobić prawie, że wyłącznie poprzez udział i <strong>zwycięstwo w konkursie</strong>. <span id="more-1580"></span>Konkursie organizowanym przez wielkie korporacje, albo władze miast, bo w tym przypadku już jakieś 2-3 lata trwa wielki boom na tworzenie nowego oblicza miast i nadawanie im wzniosłości unijnej.</p>
<p>Jedną z największych paranoi towarzyszącej okazji ogłaszania tego typu konkursów jest regulaminowy zapis o tym, że w konkursie mogą brać udział wyłącznie osoby studiujące na kierunkach plastycznych, bądź te co ukończyły Akademię Sztuk Pięknych. I to już sprawiedliwe nie jest, to adorowanie pewnych grup, które wcale nie gwarantują jakości, co pokazuje większość zwycięskich prac. Nie ma co ukrywać, nagroda pieniężna średnio 16000 &#8211; 25000 zł. to porządny zastrzyk finansowy, do tego prestiż, niestety zarezerwowany przez ukochanych dla grona ukochanych.</p>
<p>Za większość z tych prac szary klient nie dałby złamanego grosza, więc tym bardziej nie rozumiem, czemu takie prace pokazywane są światu? Nie mam nic do osób, które wykształciły się w kierunku plastycznym, ale to nie predysponuje wcale do tworzenia projektów skierowanych do mas. Uważam, że zawężanie kryteriów uczestnictwa jest krzywdzące dla wielu zapaleńców, prawdziwych pasjonatów i zawodowych grafików. To jest moje zdanie. Ale nie ja płacę. I nie ja wymagam. Ludzie patrząc na owe logówki wygibasy przemarudzą, zamarudzą i przywykną, bo co im pozostaje?</p>
<p>Stawianie wymogów pod kątem wykształcenia to błąd. Nie pozwala to na ukazanie rozmaitego podejścia do sprawy. Wystarczy, że w gronie jury znajdują się osoby, które stosowne wykształcenie posiadają i wybiorą prace niezrozumiałe dla większości odbiorców. Więc, jeśli już organizuje się konkurs tego typu i wydaje publiczne pieniądze,  może warto pomyśleć nad tym, żeby w konkursie mogli brać udział zainteresowani, a choćby w jakimś etapie prace zostały wyłaniane przez społeczność?</p>
<p>Pragnę przy okazji odesłać do wpisu traktującego o rezultacie konkursu na nowe logo Ery: <a title="Link Bezpośredni: Era rozstrzygnęła konkurs na  logo" rel="bookmark" href="http://grochu.eu/technologie/grafika/era-rozstrzygnela-konkurs-na-logo">Era rozstrzygnęła konkurs na logo.</a> Dla kontrastu podsyłam także link, który podrzucił swego czasu na FB Łukasz Dec: <a href="http://www.zycie.pila.pl/informacje/20100516-oto-pila500/index.php" target="_blank">Piła ma nowe logo</a>. W tym samym wpisie Łukasz podaje namiary na portfolio autorki zwycięskiego projektu, z którego wynika, że potrafi ona robić świetne rzeczy <a href="http://www.juska.pl/" target="_self">http://www.juska.pl/</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://warstwy.com/2010/06/08/kryteria-konkursowe-dlaczego-tak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->
